Sport.pl

Odra znów się zaczyna liczyć

PIŁKA NOŻNA. Po zwycięstwie w Dobrzeniu Wielkim 3:1 opolscy piłkarze awansowali na piąte miejsce w tabeli III ligi i do lidera LZS-u Leśnica tracą już tylko dwa ?oczka?.
W trzeciej kolejce pierwsze punkty stracił dotychczasowy lider Stal Bielsko-Biała (bezbramkowy remis w Rogowie z Przyszłością), pewnie aż 5:0 wygrał za to zespół z Leśnicy (dwie kolejne bramki zdobył Łukasz Janczarek, który w sumie ma ich na koncie aż siedem), a dzięki tej wygranej LZS ponownie wskoczył na pierwsze miejsce. Siedem "oczek" mają także Stal i Pniówek Pawłowice Śl., a tuż za nimi z sześcioma plasuje się LZS Piotrówka. Odra - jeden z głównych faworytów do awansu - w dwóch pierwszych spotkaniach zawodziła i choć w obu przypadkach prowadziła, nie zdołała dowieść zwycięstwa do końca. W środę niebiesko-czerwoni nareszcie się przełamali, choć paradoksalnie tym razem musieli odrabiać straty. Niewątpliwie największa w tym zasługa wyrastającego na lidera drużyny Tadeusza Tyca, który w Dobrzeniu zdobył dwa gole, a w sumie do siatki rywali trafił już pięciokrotnie (dla porównania poprzednie rozgrywki zakończył z ośmioma bramkami na koncie). Niewidoczny jak na razie jest z kolei najlepszy strzelec ubiegłego sezonu Adam Setla, który wiosną zdobył dziewięć goli, a teraz wciąż czeka na pierwsze trafienie. Trzeba jednak podkreślić, że na boisku pojawiał się dopiero w drugiej połowie, a w trzech dotychczasowych pojedynkach zagrał w sumie 70 minut.

O ile w ubiegłym sezonie największym kłopotem opolan był brak skuteczności, byli za to jedną z najlepiej broniących ekip w lidze. W tym jak na razie jest odwrotnie, bo skuteczność raczej nie zawodzi - zwłaszcza w przypadku Tyca - ale obrona spisuje się znacznie poniżej oczekiwań, a Odra straciła już pięć goli. Znacznie gorzej prezentuje się, niestety, podstawowy golkiper Damian Rozmus, a choć w meczu z TOR-em zastąpił go Krzysztof Słonecki, także on nie zdołał zachować czystego konta.

Tak jak zimą trener Dariusz Kaniuka trafił z transferem Setli, tak teraz nie można mieć większych zastrzeżeń do nowych piłkarzy. Z siódemki, która latem pojawiła się w Opolu, do pierwszego składu przebili się Błażej Wróbel i Dawid Łoziński, a szansę na grę otrzymali także wspomniany Słonecki oraz w końcówkach Marcin Rogowski i Krzysztof Meryk, choć trudno oceniać ich po tak krótkim pobycie na boisku.

Więcej o: