Sport.pl

Męczarnie Odry z beniaminkiem, ale trzy punkty są

Po nadspodziewanie emocjonującym spotkaniu piłkarze opolskiej Odry wygrali czwarty mecz z rzędu pokonując w sobotę na własnym stadionie LKS Czaniec 3:1. Dzięki temu awansowali na trzecie miejsce w tabeli III ligi.
"Zapisać trzy punkty i jak najszybciej zapomnieć o tym meczu" - takimi słowami kwitowali sobotni pojedynek z beniaminkiem nieliczni (około 350 osób) kibice Odry, którzy zdecydowali się pojawić w sobotę na stadionie przy ul. Oleskiej.

- Czasem takie mecze się zdarzają, ale najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Wynik idzie w świat, a nie to jak zagraliśmy - komentował po meczu Paweł Wawrzyniak.

Początek spotkania należał do Odry, a po kwadransie gry i pięknym strzale Sebastiana Deji, opolanie - zgodnie z planem - prowadzili z jedną z najsłabszych drużyn w lidze. Później gospodarze dominowali na boisku, długo rozgrywali piłkę, niestety niewiele z tego wynikało. A kiedy wydawało się, że mają mecz pod kontrolą i na przerwę zejdą prowadząc, obrońca Odry Kacper Wdowik tak fatalnie podał do swojego bramkarza, że Marcin Feć wybijając piłkę faulował - przynajmniej zdaniem sędziego - atakującego napastnika rywali i podyktował rzut karny. Ten, silnym strzałem po ziemi, na gola zamienił kapitan przyjezdnych Marcin Żak.

W drugiej połowie kibice obejrzeli nadspodziewanie emocjonujący mecz, gra toczyła się praktycznie do jednej do drugiej bramki. Niestety większość akcji gości wynikała nie z ich dobrej postawy, ale z kolejnych fatalnych błędów opolskich obrońców. Nasi defensorzy raz po raz popełniali kiksy, tracili piłkę, niecelnie podawali, albo prostu mijali się z futbolówką. Na szczęście z kilku naprawdę groźnych sytuacji nie udało im się wykorzystać żadnej, w czym spora zasługa Fecia i fatalnej dyspozycji strzeleckiej napastnika LKS-u Grzegorza Kmiecika, który latem był przemierzany do opolskiej drużyny.

Na szczęście lepszą skuteczność mieli miejscowi. Najpierw doskonałe dośrodkowanie Madrina Piegzika wykorzystał Marcin Czerwiński, a już w doliczonym czasie gry, do kolejnej wrzutki Piegzika nie zdążył Wawrzyniak, ale piłka trafiła w kapitana gości i wpadła do siatki.

Odra Opole - LKS Czaniec 3:1 (1:1)

Bramki: Deja (15.), Czerwiński (69.), Żak (90., s) - Żak (42., k)

Odra: Feć Ż - Surowiak, Michniewicz, Rewucki, Wdowik, Copik, Deja, Wawrzyniak, Łoziński (46. Piegzik), Czerwiński (90. Luptak), Filipowicz (46. Wasilewski Ż)

LKS: Kubiczek - Żak, Dębski, Bączek Ż, Świerzyński Ż, Pindel, Kozioł, Hałat Ż, Karcz Ż, Waligóra, Kmiecik Ż

Więcej o: