Sport.pl

Biegacze opanowali Wyspę Bolko. Blisko 500 osób wystartowało w XI Biegu Opolskim

480 biegaczy i biegaczek stanęło w sobotę na starcie XI edycji Biegu Opolskiego. Wśród nich, oprócz sportowców przez duże S, byli również m.in... ojcowie z wózkami.
Tylko dwóm osobom nie udało się pokonać całego dystansu, pozostali przebiegli trasę wytyczoną alejkami wyspy Bolko. Zawodnicy mieli na to półtora godziny, jednak najlepszym, czyli Kamilowi Karbowiakowi i Katarzynie Jędrzejowskiej, udało się przebiec ten dystans w ciągu odpowiednio 36,12 min oraz 41,01 min.

Uczestnicy biegu, którzy zjechali do Opola nie tylko z całej Opolszczyzny, ale również z innych regionów, np. Bytomia, Częstochowy czy Wrocławia, zgodnie przyznają, że biegli nie po miejsce na podium, ale dla przyjemności biegania i atmosfery, która panuje na Biegu Opolskim.

Zobacz, co działo się na starcie:



Organizatorzy, jak co roku, zadbali nie tylko o bezpieczeństwo uczestników, organizując liczne punkty pomocy medycznej, punkty, w których wolontariusze i harcerze częstowali biegaczy wodą, a także miejsca, w których strażacy tworzyli kurtyny wodne chłodzące rozgrzanych sportowców. Zapewnili również biegaczom-rodzicom opiekę nad ich pociechami podczas wyścigu. Jeszcze przed startem organizatorzy apelowali o pozostawianie dzieci w punkcie przedszkolnym. - Tylko proszę nie zapomnieć odebrać ich po biegu. W ubiegłym roku została nam trójka dzieci, ale proszę się nie martwić, posłaliśmy je do dobrych szkół, oddamy po maturze - żartowali organizatorzy. Byli jednak i tacy ojcowie, który zdecydowali się biec, pchając przed sobą wózek z dziećmi. Inni żartowali, że im czas dzieli się na pół, bo przecież biegną podwójnie.

Kolejny Bieg Opolski już za rok, zgodnie z tradycją w pierwszą sobotę lipca.

Więcej o: