Rok temu w rankingu byli na 492 miejscu, teraz są na 30!

Awans o ponad 450 pozycji w rankingu światowym w ciągu 12. miesięcy to rzadko spotykana sprawa w polskim sporcie. Taka sztuka udała się duetowi badmintonistów Przemysław Wacha/Adam Cwalina. A to nie koniec, bo wkrótce awansują zapewne jeszcze wyżej.
Duet Wacha (Technik Głubczyce)/Cwalina (SKB Suwałki) właśnie wygrał międzynarodowe mistrzostwa Czech - Yonex Czech International 2013. Można się więc spodziewać, że w rankingu BWF (Światowa Federacja Badmintona) przeskoczą będący bezpośrednio przed nimi inny duet suwalsko-głubczycki Łukasz Moreń/Wojciech Szkudlarczyk, którzy w Brnie zajęli miejsca 5.-8.

Tym samym wskoczą z 30., na 29. pozycję i zostaną najlepszym deblem w Polsce.

Osiągnięcie jest tym większe, że Wacha i Cwalina grają razem dopiero nieco ponad rok. Wcześniej Wacha występował bowiem w grze pojedynczej (jest najlepszym polskim singlistą w historii tej dyscypliny sportu, w przeszłości był na 20. miejscu w rankingu światowym), z kolei partnerem Cwaliny w deblu był Michał Łogosz, albo Szkudlarczyk. Po igrzyskach w Londynie Wacha - ze względu na wiek - porzucił jednak karierę singlową na rzecz debla i od tego czasu w występuje wspólnie z Cwaliną. Doświadczenie obu zawodników (Wacha na 32 lata, a Cwalina 28) szybko przyniosło efekt, a nasza para wręcz ekspresowo pnie się w rankingu. Niemalże dokładnie rok temu, w notowaniu z połowy października 2012, zajmowali bowiem miejsce w okolicach 500.

Przez eliminacje turnieju w Brnie para Wacha/Cwalina przeszła jak burza pokonując kolejno po 2:0 reprezentantów Ukrainy oraz dwukrotnie Francuzów. Pierwszego seta Polacy stracili dopiero w finale, w którym spotkali się z duetem z Tajwanu Chung Jen Chen/Chi-Lin Wang. Mecz był niezwykle emocjonujący, pierwszego seta wygrali rywale 22:20, drugiego Polacy w takim samym stosunku, zaś w decydującej partii znów lepsi okazali się nasi badmintoniści, którzy zwyciężyli 21:12. Co ciekawe ledwie tydzień wcześniej w półfinale Polish International w Lubinie Wacha i Cwalina przegrali z tą samą parą 0:2 (14:21, 16:21). Nasi badmintoniści nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek, bowiem już w czwartek rozpoczynają walkę w kolejnym turnieju, międzynarodowych mistrzostwach Bułgarii - Bulgarian International w Sofii.