Po dniu przerwy dakarowcy wrócili do ścigania. Polak wciąż na czele

Holendersko-belgijsko-polska załoga ciężarówki iveco torpedo Gerard de Rooy/Tom Colsoul/Dariusz Rodewald jest coraz bliżej zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar 2014. Tuż za półmetkiem wyścigu wciąż mają sporą przewagę, a jeśli będą jechać tak dale,j nikt nie odbierze im wygranej.
Po dniu przerwy spędzonym na biwaku w Salta rajd, a w zasadzie quadowcy i motocykliści, wjechał po raz pierwszy w historii Dakaru do boliwijskiej dżungli. Z kolei kierowcy samochodów osobowych i ciężarowych ścigali się na trasie z Salta w Argentynie do Calama w Chile.

Ekipa Team de Rooy 2014 z pochodzącym z Olesna polskim mechanikiem Dariuszem Rodewaldem w składzie, co prawda nie wygrała kolejnego etapu w tegorocznym wyścigu, ale po raz kolejny przyjechała na drugim miejscu i wciąż przewodzi w klasyfikacji generalnej.

Na ósmym etapie iveco torpedo kierowane przez de Rooya przyjechało pięć minut i 15 sekund za zwycięzcą i jednocześnie wiceliderem rajdu Rosjaninem Andreyem Karginovem (kamaz). Mimo odrobienia kilku minut, strata Rosjan wciąż jest dość wysoka i wynosi 32 minuty i 35 sekund. Dziś dziewiąty etap rajdu z Calama do Iquique w Chile.