Drugi polski finał z rzędu. Tym razem w międzynarodowych mistrzostwach Szwecji

W połowie grudnia w finale badmintonowego turnieju Italian International w Rzymie spotkały się dwa polskie deble: Przemysław Wacha/Adam Cwalina oraz Wojciech Szkudlarczyk/Łukasz Moreń. Teraz sytuacja powtórzyła się w turnieju Swedish Masters w Uppsala. W obu przypadkach lepi okazali się Wacha i Cwalina.
Co ciekawe, oba duety to mieszanka reprezentantów dwóch klubów: Technika Głubczyce (Wacha, Szkudlarczyk) i SKB Litpol-Malow Suwałki (Cwalina, Moreń). Zaś w Szwecji obie pary były rozstawione z numerami jeden i dwa. Zgodnie z planem Polacy przez turniej przeszli jak burza, przed finałem tracąc w sumie ledwie dwa sety. Para Wacha/Cwalina pokonała kolejno rywali z Ukrainy, Niemiec i Holandii, z kolei Szkudlarczyk/Moreń odprawili z kwitkiem Szwedów, Rosjan i Anglików.

W wielkim finale powtórzyła się sytuacja sprzed miesiąca, gdy oba duety zagrały w meczu finałowym w Rzymie. Podobnie jak wówczas, także i tym razem spotkanie było bardzo zacięte, a po 50 minutach walki zadowoleni schodzili Wacha i Cwalina, którzy zwyciężyli 2:1 (21:18, 20:22, 21:15).

Dla najlepszego polskiego debla było to trzecie turniejowe zwycięstwo z rzędu, bowiem wcześniej para Wacha/Cwalina triumfowała we wspomnianym Italian International w Rzymie oraz w Carlton Irish Open w Dublinie. Jeszcze wcześniej dotarli do półfinału Scottish Open Grand Prix w Glasgow, ale musieli oddać ten mecz walkowerem z powodu kontuzji. W sumie mają na koncie doskonałą passę 17. wygranych meczów z rzędu, po raz ostatni przegrali spotkanie na korcie w październiku ubiegłego roku.