W Opolu nie będzie klasy piłkarskiej

Dyrekcja SP nr 29 zamierzała od września uruchomić piłkarską klasę sportową. Nie było jednak wystarczająco dużo chętnych
Zakładano, że do uruchomienia klasy potrzeba co najmniej 24 uczniów, ostatecznie zadeklarowało się tylko 15. - Tworzenie takiej klasy nie miało większego sensu - przyznaje Jakub Marcinów, nauczyciel SP nr 29 i trener ASD Gwardii Opole, a także jeden z inicjatorów całego przedsięwzięcia. - Wstępnych deklaracji było bardzo dużo, ale jak przyszło co do czego, to zainteresowanie okazało się małe - dodaje.

6 godzin treningu

Warunki rekrutacji nie byłyby łatwe, bo zaplanowano m.in. test sprawności fizycznej (ogólnej i ukierunkowanej). Kandydaci musieli też przynajmniej od roku należeć do klubu piłkarskiego. Szkoła otrzymała natomiast zgodę ratusza na powołanie do życia pozaobwodowej klasy, w której mogli się uczyć najzdolniejsi młodzi piłkarze z całego miasta. Chodziło o rocznik 2004.

Uczniowie przez trzy lata mieli mieć w tygodniu, oprócz czterech lekcji wychowania fizycznego, dodatkowe sześć godzin treningu piłkarskiego.

Bezpłatna klasa

Co ciekawe, klasy nie udało się stworzyć także rok wcześniej, gdyż objęci rekrutacją mieli być zawodnicy z rocznika 2003. Wówczas także zabrakło chętnych.

- Jeszcze pod koniec czerwca miałem informację, że pomysł wypali, a teraz cisza. Sam jestem zaskoczony. Przecież to miała być bezpłatna klasa, zajęcia pod auspicjami oświatowymi. A trenować w tej klasie miały wyróżniające się dzieciaki z opolskich klubów - nie kryje rozczarowania Marek Duraj, trener koordynator grup młodzieżowych OKS Odra Opole. - Obawiam się, że kolejne próby też mogą być nieudane. A taka klasa mogłaby mieć ogromne znaczenie dla przyszłości piłki nożnej w Opolu. Teraz jednak kuratorium czy kierownictwo szkoły może już nie być dla tego pomysłu tak łaskawe - dodaje.