Sport.pl

Byli zawodnicy Kolejarza jeżdżą lepiej po odejściu z Opola!

Kolejarz Opole po dwóch kolejkach ligowych sezonu 2014 jest czerwoną latarnią II ligi i jako jedyny zespół nie ma na swoim koncie punktów. Na to, złożyła się słaba postawa w dwóch spotkaniach i przegrane w Krośnie w KSM-em oraz u siebie z Ostrovią Ostrów.
Analizując aktualną sytuację klubu na pewno można szukać winy w polityce kadrowej. Kolejarz bowiem co rok niemal zmienia zawodników, często wydawać by się mogło rezygnując z zawodników, którzy dla klubu mogliby jeszcze wiele zrobić. Przeanalizowaliśmy, jacy zawodnicy startowali w barwach Kolejarza i mogliby dziś stanowić o jego sile.

Bracia Tomasz i Marcin Rempała nie byli może równymi zawodnikami, ale jednak w poprzednich sezonach stanowili o sile opolskiego zespołu. Dziś są zawodnikami KSM-u Krosno i mieli duży wkład w wygraną tego zespołu nad Kolejarzem w pierwszej kolejce tego sezonu 65:25. Obaj zdobyli komplety. W drugiej kolejce, w meczu w Krakowie już tak nie błysnęli. Zdobyli kolejno 8 i 6 ocek.

Swój epizod w opolskim klubie miał Ronnie Jamroży, który poza tym startował również w pierwszej lidze, a dziś broni barw Ostrovii Ostrów. Początek sezonu ma bardzo dobry. W obu meczach zdobył po 11 punktów.

Czeski junior Eduard Krcmar trafił do Polski dzięki działaczom Kolejarza. Niestety jedna wielu okazji do ścigania się w Opolu nie miał. Jest jedną z nadziei czeskiego żużla i regularnie występuje w juniorskiej reprezentacji tego kraju. Dziś jako zawodnik rawickiego Kolejarza jest jednym z objawień początku sezonu. W rywalizacji z Ostrovią zdobył 14 punktów w sześciu startach, w miniony weekend z Victorią Piła 8.

Kolejnym zawodnikiem młodego pokolenia, z którym działacze Kolejarza nie dogadali się, a który wydawał się pewniakiem do składu, jest Witalij Biełousow. Jeszcze w zeszłym sezonie młody Rosjanin zachwycał swoją waleczną postawą na torze kibiców w Opolu. Ma też na swoim koncie występy w reprezentacji Rosji. Dziś punktuje dla Victorii Piła (11 i 15).

Również plastron Victorii przywdział Jesper Monberg, który startował w zeszłym sezonie z mieszanym szczęściem, jednak miał swoje pięć minut. Mieszaną formę pokazuję również jak na razie w tym sezonie. W pierwszej kolejce zdobył przeciw Wandzie Kraków 10 punktów, w drugim meczu w Rawiczu zaledwie 3.

Do swojego rodzimego klubu - występującej w pierwszej lidze Polonii Bydgoszcz, wrócił Marcin Jędrzejewski. Jego pierwszym startem ligowym w sezonie był mecz 2 kolejki z Lokomotivem Daugavpils, podczas którego zdobył 9 punktów i jeden bonus. Z dogadywaniem się z tym zawodnikiem włodarze Kolejarza Opole mieli dużo problemów. Jędrzejewski miał dwa podejścia do startów w Opolu. Z dzisiejszą formą jednak mógłby być co najmniej mocną drugą linią.

Jednym z jaśniejszych punktów Kolejarza Opole w minionym sezonie był junior rodem z Bydgoszczy Szymon Woźniak. Oczywiście w Opolu był tylko gościem, a dziś punktuje dla Polonii w pierwszej lidze. Miło by było jednak mieć takiego zawodnika znów w składzie.

Mike Trzensiok to kolejny junior. Uważany był nawet za nadzieję opolskiego żużla. Jednak w skutek sporu między działaczami klubu, a rodzicami zawodnika, Mike wylądował w WTS-ie Wrocław. Aktualnie wypożyczony jest do pierwszoligowego GKM-u Grudziądz. Jak na razie wystartował w jednym meczu i zdobył 1 punkt.

Jak się okazuje nawet w najwyższej klasie rozgrywkowej - Ekstralidze, można się doszukać zawodników, którzy byli związani w jakimś stopniu z Opolem. Peter Kildemand, do Duńczyk występujący w tym sezonie w barwach Włókniarza Częstochowa. Zawodnik trafił jako osiemnastolatek do Opola. Dziś spisuje się w barwach zespołu spod Jasnej Góry bardzo dobrze (9 i 14 pkt). W przegranym meczu z Falubazem Zielona Góra był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu.

Czołowym dziś już seniorem Falubazu jest z kolei Patryk Dudek, syn Sławomira Dudka, który był zawodnikiem TŻ-u i Kolejarza Opole, a nawet kapitanem opolskiego zespołu. Niewielu kibiców może pamięta, ale Patryk pierwsze swoje okrążenia kręcił właśnie na opolskim torze. Nieoficjalnie był nawt pomysł, aby ten zawodnik, z licencją czeską startował w opolskim klubie. Nic z tego jednak nie wyszło.

Oczywiście opolski klub rezygnował również z usług zawodników, którzy chwilę później kończyli karierę, lub nie osiągnęli już wiele więcej w tym sporcie. Wymieniać można by był długo. Tacy zawodnicy jak Ricky Kling, Ilia Bondarenko, Roman Iwanow, Lubos Tomicek, z krajowych Piotr Rembas, Krzyszof Stojanowski, Przemysław Tajchert, czy Sebastian Trumiński, po zdjęciu plastronu Kolejarza nie mieli już wielu okazji do chwalenia się swoimi wynikami sportowymi.

Byli też wybitni zawodnicy, dla których opolski klub nie był końcem kariery. W Opolu prezentowali się między innymi Sławomir Drabik, Bohumil Brhel, Stefan Dannoe, Sam Ermolenko, Matej Ferjan, Bjarne Pedersen. Da się więc chyba ściągnąć dobrych zawodników do Opola? Czy to już przeszłość?

Więcej o: