Sport.pl

Kolejny blamaż Kolejarza Opole. Ostatnie miejsce w najniższej lidze coraz bliżej

Wielu kibiców opuszczających w niedzielę stadion przy ul. Wschodniej mówiło pod nosem: ?To pogrzeb opolskiego żużla?. Trudno się z nimi nie zgodzić i nie chodzi nawet o porażkę kolejarzy, ale o styl, w jakim ją ponieśli.
Do żałobnego nastroju tego spotkania przystosowała się nawet pogoda, bo w końcówce meczu, gdy było już jasne, że opolanie go przegrają, zaczęło padać. Pierwsi kibice opuścili zresztą stadion znacznie wcześniej, bo trybuny zaczęły pustoszeć już w połowie pojedynku. Dość powiedzieć, że z około 700 fanów, którzy pojawili się w niedzielę przy Wschodniej, do końca wytrwało tylko niespełna 200. Klimat był fatalny i nic w tym dziwnego, bo Kolejarz nie podjął nawet walki z Wandą.

W połowie spotkania goście z Krakowa mieli na koncie dwa razy więcej punktów niż opolanie (14:28). Co prawda chwilę później pojawiła się szansa, aby nieco nadrobić wynik, niestety w dziewiątym wyścigu, gdy wydawało się, że opolanie w końcu wygrają bieg, i to podwójnie, zdefektował motocykl prowadzącego Kaia Huckenbecka i zamiast 5:1 zakończyło się tylko remisem.

W kolejnym wyścigu sytuacja się powtórzyła, tym razem Stanisław Burza i Andriej Kobrin znów podwójnie prowadzili, niestety na prostej obu za jednym zamachem wyprzedził Magnus Karlsson i znów zakończyło się tylko remisem. Zresztą był to najczęstszy rezultat w tym meczu, bo aż sześć biegów zakończyło się wynikiem 3:3, a dziewięć pozostałych... wygrali rywale.

Nawet kapitan opolan Stanisław Burza, choć był jednym z najpewniejszych punktów drużyny, nie ustrzegł się błędów, a w ostatnim wyścigu dał się objechać juniorowi gości, 17-letniemu Danielowi Kaczmarkowi. Warto jeszcze dodać, że opolanie wystartowali w dość łatanym składzie, bo pojawił się w nim m.in. powracający po kontuzji Michał Kordas. Junior Kolejarza wyraźnie nie jest jeszcze gotowy do jazdy, na torze pojawił się tylko na chwilę, po czym wjechał w taśmę, aby mógł zastąpić go Karol Jóźwik.

Teraz przed naszym zespołem i jego kibicami wyjątkowo długa przerwa, bo następny mecz zaplanowany jest dopiero na 3 sierpnia, gdy opolanie zmierzą się w Rawiczu z Kolejarzem (to jedyna drużyna, z którą nasz zespół wygrał w tym sezonie). Następny i równocześnie ostatni mecz na stadionie przy ul. Wschodniej odbędzie się z kolei dopiero 24 sierpnia.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że nasi żużlowcy zakończą ten sezon na ostatnim miejscu w najniższej klasie rozgrywkowej. Tym samym zdobędą niechlubny tytuł najgorszej drużyny żużlowej w naszym kraju.

Kolejarz Opole - Speedway Wanda Instal Kraków 33:57

Kolejarz: Mariusz Staszewski 11 (2,1,3,3,0,2), Stanisław Burza 9 (0,2,2,2,3,0), Kai Huckenbeck 5 (2,2,d,0,1), Andriej Kobrin 4 (1,0,1,2,w), Karol Jóźwik 4 (3,1,d,0), Damian Dróżdż 0 (0,0,0,w), Michał Kordas 0 (t).

Wanda: Magnus Karlsson 14 (3,3,3,2,3), Daniel Pytel 12 (3,3,2,1,3), Rafał Trojanowski 10 (2,2,1,3,2), Karol Baran 9 (3,3,2,1), Daniel Kaczmarek 6 (1,1,3,1), Nikolaj Busk Jakobsen 4 (1,1,1,1), Paweł Parys 2 (2,u,0).

Więcej o:
Komentarze (1)
Kolejny blamaż Kolejarza Opole. Ostatnie miejsce w najniższej lidze coraz bliżej
Zaloguj się
  • 3seski3

    Oceniono 2 razy 2

    Cytując klasyka: ch.., D... i kamieni kupa. Kolejarz istnieje tylko teoretycznie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX