Właśnie pobił dwa rekordy Polski w pływaniu. Teraz chce zdobyć Koronę Oceanów

Aż sześć medali - cztery złote i dwa srebrne - oraz dwa rekordy Polski przywiózł z letnich mistrzostw Polski masters w Olsztynie pływak Grzegorz Radomski. - Jak na debiut wypadłem całkiem nieźle - śmieje się opolanin.
Radomski znany jest z tego, że w ubiegłym roku przepłynął wpław kanał La Manche. Jest dopiero czwartym Polakiem, któremu udała się ta sztuka. Jak sam podkreśla, w planach ma jednak również zdobycie tzw. Korony Oceanów, czyli pokonania siedmiu najważniejszych przepraw długodystansowych globu: kanału La Manche, Cieśniny Gibraltarskiej, Kanału Północnego, Cieśniny Cooka, kanału Catalina, cieśniny Tsugaru i kanału Molokai.

Jak na razie ta sztuka udała się zaledwie czterem osobom na świecie, Radomski chce być piąty, największą przeszkodą są jednak kwestie finansowe. - To niestety moje główne ograniczenie, bo koszty każdej próby są ogromne. Mam nadzieję, że uda mi się w końcu zdobyć sponsorów i w przyszłym roku zaatakować Cieśninę Gibraltarską. Na razie, aby nie wypaść z formy, cały czas trenuję i startuję w innych zawodach - opowiada Radomski, który na co dzień jest ratownikiem na pływalni Wodna Nuta.

- Ponieważ właśnie wszedłem w nową kategorię wiekową 30-34 lata, postanowiłem sprawdzić się w MP mastersów. Jak na debiut poszło mi całkiem nieźle - mówi. Opolanin przywiózł z Olsztyna nie tylko cztery złote i dwa srebrne medale, ale pobił również dwa rekordy Polski: na 1500 metrów kraulem oraz 400 metrów zmiennym.

Teraz przed nim krótki odpoczynek i kolejny start - tym razem w maratonie pływackim Hel-Gdynia, który odbędzie się na początku sierpnia. Do pokonania jest dystans 20,5 kilometra na otwartym morzu. - Pływanie w basenie to nie to samo, a skoro chcę zdobyć Koronę Oceanów, to muszę pływać także na otwartych akwenach - tłumaczy. - To będzie mój drugi start na tej trasie, liczę oczywiście na poprawienie wyniku sprzed dwóch lat - kończy.

Więcej o: