Sport.pl

III liga wchodzi na wyższe obroty. A w II lidze "na spokojnie"

Nie zwalnia tempa opolsko-śląska III liga. Już w sobotę bowiem zespoły w niej występujące rozegrają kolejne mecze i dla każdego z nich będzie to trzecie starcie na przestrzeni tygodnia. Przed II-ligowym MKS-em Kluczbork z kolei dopiero drugi mecz.
Najlepszy team województwa opolskiego zagra w Brzesku z Okocimskim, czyli spadkowiczem z zaplecza ekstraklasy.

Na czwartym poziomie natomiast spośród pięciu naszych ekip wyjazd poza granicę województwa czeka tylko Ruch Zdzieszowice, który spotka się ze Skrą Częstochowa. Trzy zagrają u siebie, a jedną czeka pojedynek wyjazdowy, ale to w ramach derbów. W nich to najlepsza - jak na razie - spośród drużyn Opolszczyzny Swornica Czarnowąsy zmierzy się w Graczach z tą najgorszą, czyli z tamtejszym Skalnikiem. Podróż jednak minie szybko, bowiem obie miejscowości dzieli niespełna 35 km.

W roli gospodarza, ale poza swoim stadionem zagra natomiast Małapanew Ozimek. Klub ten w Krasiejowie ugości Górnika Wesoła. I o ile w tych wcześniej wymienionych meczach trudno było wymienić faworyta, o tyle tutaj wystarczy napisać, iż zespół z dzielnicy Mysłowic zaczął sezon równie fatalnie jak Skalnik - od trzech porażek.

Bardzo ciekawie powinno być w Opolu, gdzie miejscowa Odra podejmie rezerwy ekstraklasowego Ruchu Chorzów. A interesująco może być choćby z tego powodu, iż rywal gra najbardziej niefrasobliwą piłkę w całej stawce. Dość powiedzieć, iż w trzech spotkaniach z udziałem tej drużyny padło aż 20 bramek (bilans 8:12). Przede wszystkim jednak opolanie nastawiają się na korzystny wynik po lekcji, jakiej udzieliło im w środę zaplecze innej drużyny z elity, a mianowicie Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Nie zasłużyliśmy na taki wynik, bo długi czas prowadziliśmy grę, ale w świat poszło, że przegraliśmy 0:4. Mówi się trudno, ale nie załamujemy się. Przed nami następny mecz i na pewno to jest piękne w piłce nożnej, że bardzo szybko możemy się zrehabilitować za tę wysoką porażkę - zaznacza nowy w drużynie Krzysztof Napora.

Szyki sztabowi szkoleniowemu opolan może pokrzyżować to, że w składzie gospodarzy na pewno nie zobaczymy wciąż leczących urazy: Rafała Brusiły, Mateusza Cielucha, Tomasza Copika i Marcina Kocura.

Choć mecz ten, jak wszystkie z udziałami zespołów z województwa opolskiego, rozpocznie się o godz. 17, to organizatorzy na stadion zapraszają już 90 minut wcześniej. Wówczas bowiem uruchomione zostaną kasy biletowe. Do zakupu wejściówki (10 zł normalny i 3 zł ulgowy) nie będzie konieczny dokument potwierdzający tożsamość.

Więcej o: