Sport.pl

III liga raczej na plus, choć mogło być lepiej

Do mocno niespodziewanych rozstrzygnięć z udziałem naszych zespołów doszło w sobotę w III lidze opolsko-śląskiej. Dwa zespoły wygrały, jeden przegrał, a dwa podzieliły się punktami. Reasumując - jednak więcej było rozstrzygnięć pozytywnych.
O wysokim zwycięstwie Odry Opole pisaliśmy jużTUTAJ .

Na plus zaskoczył także Ruch Zdzieszowice, który na wyjeździe pokonał Skrę Częstochowa. O skromnej wygranej 1:0 zadecydowało trafienie Mateusza Szatkowskiego w przedłużonym czasie gry pierwszej połowy. Zupełnie zawiodła z kolei Małapanew Ozimek. Zespół ten, pełniąc rolę gospodarza na boisku w Krasiejowie, uległ słabo wcześniej spisującemu się Górnikowi Wesoła 0:3. A katem stał się Sebastian Siwiec, gdyż to właśnie on ustrzelił hat tricka.

O pewnej niespodziance można mówić również w wypadku Skalnika Gracze, albowiem zespół ten zdobył pierwszy punkt w sezonie, remisując u siebie ze Swornicą Czarnowąsy.

Mecz rozpoczął się bardzo spokojnie i żadna z ekip długo nie mogła przejąć inicjatywy. Dopiero po pół godzinie gry zarysowała się nieznaczna przewaga gości, którzy raz po raz starali sobie przygotować bramkową okazję. W dużej jednak mierze mecz odbywał się w okolicach środka boiska. Dopiero w 40 minucie Swornica przeprowadziła świetną akcję prawym skrzydłem. Dośrodkowanie padło łupem Mateusza Jędrzejczyka i goście objęli prowadzenie.

Do przerwy wynik już się nie zmienił. Druga odsłona przyniosła kibicom wiele walki i agresywności w grze. Skalnik zaczął grać bardzo nerwowo, ale już na początku drugich 45 minut mógł doprowadzić do wyrównania. Zygmunt Bąk nie wykorzystał jednak swojej sytuacji. Dla gospodarzy dzisiejszego meczu czas biegł nieubłaganie i z jego upływem wkradło się w ich szeregi rozgoryczenie. Sędzia wielokrotnie upominał więc piłkarzy z Graczy żółtymi kartkami za niepotrzebne faule.

Obraz gry zmienił się dopiero w ostatnim kwadransie pojedynku. Wówczas coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić ofensywni piłkarze gospodarzy. W 85 minucie Skalnik przeprowadził identyczną akcję bramkową, jak ta na 1:0 dla Swornicy. Do bramki Krzysztofa Stodoły trafił Tomasz Kowalczyk. Do końca meczu wynik już się nie zmienił i Skalnik zdobył swoje pierwsze punkty na trzecioligowych boiskach w tym sezonie.

Więcej o: