Sport.pl

Fatalne zakończenie fatalnego sezonu żużlowego [WIDEO, ZDJĘCIA]

W niedzielę na stadionie przy ul. Wschodniej Kolejarz Opole rozegrał ostatnie spotkanie tegorocznych rozgrywek ligowych. Niestety końcówka sezonu była taka, jak cały sezon, czyli bardzo słaba, bo opolanie przegrali z KSM-em Krosno 37:52.
Rok 2014 przejdzie do historii Kolejarza jako jeden z najgorszych w dziejach, bo nasi żużlowcy zwyciężyli zaledwie jedno spotkanie i zakończyli rozgrywki na niechlubnym ostatnim miejscu w najniższej lidze, tym samym są więc najgorszą drużyną żużlową w Polsce.

Na zakończenie Kolejarz w sobotę pojechał na mecz z Ostrovią Ostrów Wlkp., a w niedzielę podejmowali na własnym stadionie KSM Krosno. Oba spotkania skończyły się kompromitacją. Dość powiedzieć, że w Ostrowie Wlkp. nasz zespół przegrał aż 27:63. A w Opolu było tylko nieco lepiej.

Bohaterami ekipy z Podkarpacia byli bracia Jacek, Tomasz i Marcin Rempała, którzy zdobyli niemalże tyle punktów co cały zespół gospodarzy. Nic dziwnego, dobrze znają oni opolski tor, a w niedzielę zdecydowanie na nim dominowali i poprowadzili swój zespół do zwycięstwa.

W zespole Kolejarza na wyróżnienie zasługują jedynie Mariusz Staszewski i niemalże tradycyjnie junior Damian Dróżdż, który po raz kolejny udowodnił, że ma ogromny potencjał i mocno rozwinął swoje umiejętności w tym sezonie. To właśnie dzięki niemu Kolejarz w czwartym wyścigu odniósł pierwsze zwycięstwo w meczu (w sumie opolanie wygrali tylko trzy biegi), a Dróżdż pokazał klasę i bez większych kłopotów objechał znacznie bardziej doświadczonych rywali. W sumie w całym meczu zdobył siedem punktów, a miał szansę na osiem, ale w ósmym wyścigu po walce z kolegą z drużyny Mariuszem Staszewskim przekroczył dwoma kołami białą linię i choć dojechał na trzecim miejscu, został wykluczony.

Na torze kibice zobaczyli dużo walki, sporo biegów kończyło się remisami, a trzeba przyznać, że wynik mógł być zdecydowanie lepszy dla gospodarzy, niestety w kilku sytuacjach opolanie nie potrafili wykorzystać nadarzających się okazji. Tak było choćby w dziewiątym wyścigu, gdy Stanisław Burza i Adrian Szewczykowski długo podwójnie prowadzili, ale na jednym łuku dali się objechać Tomaszowi Rempale. W sumie goście z Krosna zwyciężyli w niedzielę aż siedem wyścigów i jeszcze przed biegami nominowanymi rozstrzygnęli losy pojedynku.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o kibicach, których w niedzielę pojawiło się na trybunach tylko około 500. Czuć było niestety atmosferę stypy, a w trakcie meczu fani dali pokaz swojej frustracji, wywieszając baner o treści: "Zarząd kibiców nie szanuje, więc mówimy mu dziękuje". Napis długo jednak nie powisiał, bo szybko został zdjęty przez ochroniarzy.



Kolejarz Opole - KSM Krosno 37:52

Kolejarz: Stanisław Burza 5 (2,1,1,1), Adrian Szewczykowski 6 (0,3,2,1,0), Roland Benko 5 (1,0,1,3,0), Andriej Kobrin 4 (0,2,2,0), Mariusz Staszewski 10 (1,1,2,3,3), Michał Kordas 0 (w,w), Damian Dróżdż 7 (3,3,0,w,1)

KSM: Tomasz Rempała 12 (3,3,3,1,2), Łukasz Kret 2 (1,1,w,0), Marcin Rempała 11 (2,2,3,2,2), Jacek Rempała 10 (3,3,d,3,1), Mariusz Fierlej 12 (2,2,3,2,3), Przemysław Portas 4 (2,0,2), Mateusz Wieczorek 1 (1,0,0)

Więcej o: