A jednak się odbędzie XI Gala Żużla na Lodzie

Gdy 25 stycznia tego roku odbyła się jubileuszowa dziesiąta Opolska Gala Żużla na Lodzie, jej organizatorzy Andrzej Hawryluk i Piotr Żyto zapowiadali, że to już koniec imprezy. Po kilku miesiącach zmienili zdanie
Styczniowa decyzja organizatorów była zaskakująca. Tłumaczyli wówczas jednak, że po dziesięciu latach organizacji imprezy jej formuła się wyczerpała, spadło zainteresowanie kibiców, brakuje też pomysłów na zmiany, które mogłyby ją uatrakcyjnić. - Z tego powodu podjęliśmy decyzję, że to już koniec - mówił wówczas Hawryluk.

Kibice pytają

Teraz jest już pewne, że w styczniu odbędzie się XI Gala Żużla na Lodzie. Kibice znów będą mieli okazję zobaczyć w akcji na opolskim lodowisku żużlowców i przedstawicieli innych sportów motorowych. - Jesteśmy już po spotkaniu, na którym zapadła ostateczna decyzja na tak. Na razie oczywiście za wcześnie, aby mówić o konkretach, ale pewnym jest, że gala się odbędzie - mówi radny SLD Lucjusz Bilik, który pomaga w organizacji imprezy.

- Docierało do nas w ciągu ostatnich miesięcy mnóstwo głosów od kibiców, którzy dopytywali się o kolejną imprezę - przyznaje Andrzej Hawryluk. - Co ważne, zgłaszały się do nas także organizacje, którym udało się pomóc w ciągu tej dekady. Przecież w tym czasie zebrano setki tysięcy złotych. To dla nich ważne - dodaje. I nie ukrywa, że to właśnie miało wpływ na zmianę decyzji.

Będą gwiazdy Dakaru?

Charytatywny charakter opolskiej gali lodowej wyróżnia ją wśród innych podobnych imprez w naszym kraju. W Polsce odbywa się bowiem kilka gal żużla na lodzie, ale jedynie ta na Toropolu ma na celu nie tylko rozrywkę, ale i pomoc chorym dzieciom. Każda edycja miała swoich indywidualnych bohaterów, a w sumie w ciągu dziesięciu lat udało się wspomóc leczenie i rehabilitację 18 dzieci oraz wesprzeć dwa opolskie hospicja.

To sprawia także, że do Opola udaje się ściągnąć, za niewielkie pieniądze, czołowych polskich żużlowców ścigających się na lodzie. Zresztą nie tylko ich, bo na tafli swoje umiejętności prezentują zawsze także kierowcy rajdowi, quadowcy, crossowcy, endurowcy czy kartingowcy. Dzięki temu impreza cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem kibiców, a Toropol zawsze wypełnia się praktycznie do ostatniego miejsca.

W ubiegłym roku swój przyjazd do Opola zapowiadali także m.in. uczestnicy Rajdu Dakar Adam Małysz, Krzyszof Hołowczyc i Rafał Sonik, niestety ostatecznie żaden z nich nie dojechał. - Nie udało się niestety dograć pewnych spraw organizacyjnych i skoordynować ich przyjazdu, ale czynimy starania, aby w przyszłym roku w końcu zawitali na naszą imprezę - podkreśla Bilik. Dlatego właśnie termin kolejnej imprezy organizatorzy będą ustalać tak, by nie kolidowała ona z odbywający się w styczniu rajdem Dakar.