W Opolu znowu stanie siatkarska strefa kibica

Jest już pewne, że z okazji siatkarskich mistrzostw świata w centrum Opola po raz trzeci stanie strefa kibica. Zobaczymy w niej jednak dopiero mecze strefy medalowej.
Piszemy dopiero, ponieważ zanim dojdzie do tej rywalizacji, to sześć najlepszych zespołów, w tym Polskę, czeka jeszcze trzecia runda rozgrywek. A w niej to biało-czerwoni zmierzą się z Brazylią i Rosją. - Koszty takiego przedsięwzięcia są bardzo wysokie, a jeden mecz to wydatek rzędu 10 tys. zł, i to za sam sygnał, a jeszcze trzeba doliczyć pozostałe opłaty - tłumaczy Rafał Mościcki ze stowarzyszenia Opolskie Lamy, które razem z urzędem miasta jest organizatorem strefy. - Dlatego nie możemy transmitować wszystkich spotkań. Jeśli pokazalibyśmy dwa najbliższe, to nie starczyłoby pieniędzy na pokazanie bezpośredniej walki o medale - wyjaśnia.

Co będzie, jeśli jednak Polska nie awansuje do czołowej czwórki mundialu? - Na pewno pokażemy wówczas mecz o piąte miejsce oraz półfinały i mecze o medale niezależnie od tego, kto będzie w nich grał. Przecież finał mistrzostw świata w tak popularnej dyscyplinie nie odbywa się w naszym kraju zbyt często. Musimy podejść do sprawy na "sportowo" - tłumaczy Mościcki.

Z tego powodu szczegóły transmisji spotkań w strefie kibica, która znowu zostanie ustawiona między ulicą Krakowską i placem Wolności, będzie można podać dopiero wówczas, gdy znane będą rozstrzygnięcia kolejnego etapu mundialu. Na razie wiadomo tylko, że strefa powstanie w najbliższy weekend, a na fanów siatkówki - tak jak poprzednio - czeka nie tylko wspólne oglądanie meczów, ale i wiele dodatkowych atrakcji. Mieszkańcy będą mogli wziąć udział choćby w konkursach, quizach, zabawach, pokazach filmów.

Więcej o: