Sport.pl

Odra męczyła się w derbach, ale wygrała. Grzegorz Kleemann znów obronił karnego [WIDEO, ZDJĘCIA]

W sobotnim pojedynku z Małąpanwią Ozimek niebiesko-czerwoni długo nie mogli sforsować defensywy rywali, ale ostatecznie pewnie wygrali 2:0. W doliczonym czasie gry goście byli bliscy zdobycia honorowego gola, ale kolejny rzut karny obronił 17-letni bramkarz Odry.
Kleemann przed tygodniem w Rudzie Śląskiej powstrzymał uderzenie z jedenastki Michała Brzozowskiego, dziś powtórzył swój wyczyn przy strzale z karnego Mateusza Marca, za co zebrał od kibiców gromkie brawa. To był doliczony czas gry, a wynik meczu był już praktycznie rozstrzygnięty.

O losach pojedynku - tradycyjnie już w ostatnim czasie w Opolu - zadecydowała druga połowa. W pierwszej odsłonie Odra znów zagrała słabo, a skupieni na defensywie goście (momentami w okolicach ich pola karnego było nawet siedmiu graczy) umiejętnie wybijali ją z akcji ofensywnych. Tak naprawdę opolanie mogą się zresztą cieszyć, że gola nie stracili, bo zespół z Ozimka miał ku temu kilka dobrych okazji.

W 36. minucie po uderzeniu z rzutu wolnego Dawida Czaplińskiego doskonałymi umiejętnościami popisał się Kleemann, który z trudem wybił piłkę zmierzającą do bramki. Pięć minut później minimalnie przestrzelił Mateusz Marzec, a ten sam piłkarz przestrzelił po raz kolejny już w doliczonym czasie gry. Z kolei kilkadziesiąt sekund później niewiele zabrakło, a piłkę do własnej bramki skierowałby obrońca Ivan Udarevic, który wybijał futbolówkę, po tym jak minął się z nią Kleemann.

Kibice w Opolu zdążyli się już przyzwyczaić, że w drugiej połowie Odra gra zdecydowanie lepiej, a nie inaczej było także teraz. Na efekty nie trzeba było zresztą długo czekać, bo w 51. minucie z pozornie niegroźnej akcji na strzał z dystansu zdecydował się Marek Gładkowski, czym zupełnie zaskoczył bramkarza Małejpanwii, doskonale znanego w Opolu Marcina Fecia, i było 1:0.

Od tego momentu przewaga Odry nie podlegała już dyskusji, co prawda ekipa z Ozimka kilka razy groźnie kontratakowała, ale to opolanie raz po raz mieli okazje do podwyższenia wyniku. W 53. minucie po rzucie rożnym w idealnej sytuacji głową uderzał niepilnowany Udarević, ale Feć nie dał się zaskoczyć. W 59. minucie w poprzeczkę trafił z kolei Mateusz Gancarczyk, a dobitkę minimalnie przestrzelił Gładkowski. Zamiast tego trzy minuty później mógł być remis, bo po szybkim kontrataku w sytuacji sam na sam znalazł się Czapliński, na szczęście Kleemann odbił piłkę. To nie koniec, bo w 66. minucie w słupek trafił jeszcze Dawid Wolny.

Niedługo później losy meczu praktycznie przesądził Marcin Niemczyk, a jego gol był prawdziwą ozdobą spotkania. 18-latek, mając przed sobą bramkarza i obrońcę, zupełnie zaskoczył rywali, technicznie przerzucił piłkę i bez kłopotu skierował ją do pustej bramki.



Później wynik mógł jeszcze podwyższyć Krzysztof Gancarczyk, a bramkę dla gości mogli zdobyć Bogusław Borowiec oraz w doliczonym czasie gry wspomniany na początku Marzec z rzutu karnego.



Odra Opole - Małapanew Ozimek 2:0 (0:0)

Bramki: Marek Gładkowski (51.), Marcin Niemczyk (77.)

Odra: Kleemann - Napora Ż (46. Niemczyk), Michniewicz, Udarevic, Gawron, Flejterski, Brusiło, Wolny (69. K. Gancarczyk), M. Gancarczyk, J. Gancarczyk (78. Cieluch), Gładkowski (83. Kocur)

Małapanew: Feć - Meryk (64. Borowiec), Zmuda, Baingo, Riemann, Karabin (83. Ploch), Górniaszek, Wróblewski (77. Cembolista), Krzymiński Ż (89. Reimann), Marzec, Czapliński Ż

Więcej o:
Skomentuj:
Odra męczyła się w derbach, ale wygrała. Grzegorz Kleemann znów obronił karnego [WIDEO, ZDJĘCIA]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX