Sport.pl

Taką grę i taką Odrę jak w drugiej połowie chciałbym oglądać [WIDEO]

Podkreślał po zwycięstwie z rezerwami Górnika Zabrze trener niebiesko-czerwonych Zbigniew Smółka. - Z pełnym optymizmem jedziemy teraz na spotkanie do Bytomia - dodawał.
Przypomnijmy, że w sobotę Odra na własnym stadionie pokonała Górnika II Zabrze 3:1.

- W pierwszej połowie zdominowaliśmy grę, mieliśmy kilka sytuacji, jedną wykorzystaliśmy. W drugiej zagraliśmy troszkę słabiej, ale wpływ miały na to niektóre decyzje sędziów. Odra jest na tyle dobrym zespołem, że praca sędziów nie musiała dziś wyglądać tak, jak wyglądała. Gratulacje dla trenera za zwycięstwo - mówił po meczu poirytowany szkoleniowiec gości Dariusz Koseła, nawiązując do faktu, iż opolanie drugiego gola zdobyli, gdy na murawie, po starciu z Adrianem Droszczakiem, leżał Daniel Barbus. Warto dodać, że kierownik drużyny z Zabrza Łukasz Milik tak dobitnie domagał się odgwizdania faulu i nieuznania bramki, że sędzia musiał wysłać go na trybuny.

- Po czterech zwycięstwach normalne jest, że w zespół wkradła się taka presja, trochę bojaźń. W pierwszej połowie Górnik to był najlepszy zespół jaki, przyjechał tutaj w tej rundzie. Zupełnie przegraliśmy środek pola, potem skorygowaliśmy ustawienie - tłumaczył trener Smółka.

To piąte zwycięstwo niebiesko-czerwonych z rzędu, a dzięki niemu umocnili się oni na pozycji wicelidera III ligi opolsko-śląskiej. A już za tydzień w Bytomiu mecz na szczycie, bowiem Odra zmierzy się z prowadzącą w tabeli tamtejszą Polonią. Oba zespoły dzieli różnica tylko trzech punktów.

Więcej o: