Sport.pl

W sezonie jest 38 meczów, ale to właśnie ten może zadecydować o awansie

Dziś wieczorem na stadionie przy ul. Olimpijskiej w Bytomiu Odra Opole po raz kolejny zmierzy się z miejscową Polonią. Pojedynek z wielu powodów będzie wyjątkowy, a co ciekawe, tak często jak z polonistami, opolscy piłkarze nie grali z żadnym innym klubem.
Jak oblicza portal zajmujący się dziejami niebiesko-czerwonych historia-odry.opole.pl, będzie to już 59. pojedynek ligowy tych klubów, a do tego trzeba doliczyć jeszcze ich spotkania pucharowe oraz rozgrywane niemalże w każdej przerwie pomiędzy rundami czy sezonami mecze sparingowe. To sprawia, że ekipa z Bytomia jest najczęstszym rywalem Odry w całej historii klubu, na kolejnych miejscach są Zagłębie Sosnowiec i Ruch Chorzów.

Po raz pierwszy piłkarze z Opola i Bytomia zagrali ze sobą w 1953 roku, a co ciekawe, spotkali się wówczas futboliści Budowlanych i Ogniwa, bo pod takimi nazwami występowały te drużyny. Od tego czasu odbyło się w sumie 58 meczów ligowych opolsko-bytomskich, lepsi w tej rywalizacji są rywale, którzy wygrali 24 spotkania, przy 18 zwycięstwach Odry, 16-krotnie padł remis (bramki 60:76).

Zupełnie inna drużyna

Kibice obu klubów z pewnością najbardziej pamiętają ostatnie pojedynki, z ubiegłego sezonu, gdy Odra i Polonia występowały w grupie zachodniej II ligi. W Bytomiu opolanie pod wodzą trenera Dariusza Żurawia ponieśli sromotną klęskę, przegrywając 0:4. Wiosną tego roku w rewanżu w Opolu było lepiej, bo tym razem padł remis 1:1 (gola dla gospodarzy zdobył Marcin Kocur). Obie drużyny nie zdołały wówczas jednak utrzymać się w rozgrywkach, teraz przyjdzie im się więc zmierzyć klasę niżej.

Trzeba jednak pamiętać, że sobotnie starcie będzie zupełnie inne niż to sprzed kilku miesięcy, latem w Odrze doszło bowiem do ogromnych zmian kadrowych, a teraz na boisku pojawi się zupełnie inna jedenastka niż wtedy.

Takiej serii nie było od lat

Do meczu rundy jesiennej opolscy futboliści przystępują w doskonałych nastrojach, bo mają za sobą doskonałą passę pięciu wygranych meczów z rzędu. Warto podkreślić, że takie pasmo zwycięstw naszym zawodnikom nie zdarzyło się od 2010 roku, gdy występowali jeszcze pod szyldem Oderki w IV lidze opolskiej. Polonia pod względem sportowym również nie ma powodów do narzekania, bo choć dwa tygodnie temu przegrała z Górnikiem II Zabrze 0:2 (przed tygodniem Odra wygrała z tym zespołem 3:1), to trzeba pamiętać, że to jak na razie jedyna porażka polonistów w obecnych rozgrywkach (Odra przegrała dwa mecze). Bytomianie mają na koncie również 11 zwycięstw (jedno więcej niż Odra) i - tak jak opolanie - dwa remisy.

Mecz na szczycie

Będzie to więc spotkanie dwóch najlepiej i najrówniej grających drużyn w III lidze opolsko-śląskiej, lidera i wicelidera, a bezpośrednie starcie może mieć ogromne znaczenie dla końcowego układu w tabeli. Może się nawet okazać, że od jego wyniku będzie zależeć to, który z tych zespołów wygra rozgrywki i dostanie szansę na grę w barażach o awans do II ligi.

Powodów, dla których jest to mecz szczególny, jest jednak znacznie więcej. Oba kluby łączą bowiem nie tylko fakt tak częstych pojedynków, niebiesko-czerwone barwy, rok powstania, lwowskie rodowody (Odrę i Polonię zakładali repatrianci z tego miasta), ale i trwająca od lat tradycyjna przyjaźń kibiców. Nic dziwnego, że dla fanów te spotkania - niezależnie o tego, w której lidze - zawsze są szczególne, a nie inaczej będzie zapewne w sobotni wieczór na stadionie przy ul. Olimpijskiej.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o kilku piłkarzach, którzy w przeszłości występowali po drugiej stronie. Barw Polonii bronią obecnie m.in. doskonale znani w Opolu Marcin Lachowski i Adrian Krysian, który jeszcze wiosną był graczem Odry. Z kolei w Bytomiu w przeszłości występował Mateusz Cieluch.

Emocje w Kluczborku, Czarnowąsach, Krasiejowie i Graczach

W sobotę zagrają również trzy inne drużyny z Opolszczyzny występujące na tym poziomie, a także II-ligowy MKS Kluczbork. Lider tych rozgrywek podejmie na własnym stadionie Znicza Pruszków (ul. Sportowa, godz. 15). Ekipa spod Warszawy kilka dni temu w 1/8 finału Pucharu Polski wyeliminowała Zagłębie Lubin i wiosną niespodziewanie zagra w ćwierćfinale tych rozgrywek. W lidze Znicz nie radzi sobie jednak tak rewelacyjnie, zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli i nie ma wątpliwości, że - przynajmniej na papierze - faworytem dzisiejszego starcia są biało-niebiescy.

O tej samej porze, godz. 15, rozpoczną się także III-ligowe spotkania w Czarnowąsach, Krasiejowie i Graczach. Swornca podejmie piąty w tabeli Rekord Bielsko-Biała, Małapanew Ozimek (swoje spotkania rozgrywa w pobliskim Krasiejowie) zmierzy się z 12. Pniówkiem Pawłowice Śl., z kolei Skalnik, który przed tygodniem wygrał pierwszy mecz w tym sezonie, zagra z czwartą Skrą Częstochowa. Przypomnijmy, że tydzień temu ekipa spod Jasnej Góry rozgromiła Małąpanew aż 7:0.

Ostatni z naszych klubów występujący w tych rozgrywkach Ruch Zdzieszowice swój mecz 15. kolejki rozegra w niedzielę, kiedy pojedzie do Czańca na pojedynek z miejscowym LKS-em.

Więcej o: