Sport.pl

Gwardia znowu wygrywa ważny mecz i ma nowego zawodnika

Szóste zwycięstwo z rzędu od początku sezonu wywalczyła Gwardia Opole i pewnie przewodzi w I lidze. Do tego klub nie ustaje w poszukiwaniu wzmocnień i właśnie potwierdzono, iż do drużyny dołączy Łukasz Całujek.
Tym razem nasi piłkarze ręczni pokonali na wyjeździe Olimpię Piekary Śląskie 37:30 i znowu potwierdzili, że żaden rywal im nie jest straszny. Wcale jednak tak łatwo nie było. Bo pomimo tego, że w ostatnim sprawdzianie przed tym sezonem opolanie rozbili tego samego przeciwnika różnicą 22 goli, to jednak mecz ligowy jest przecież zupełnie inną sprawą...

Co prawda początek należał do podopiecznych Rafała Kuptela (prowadzili nawet 7:3), ale potem gospodarze wzięli się do pracy i postawili opolanom wysokie wymagania. Przez to też obie drużyny przez długi czas szły "łeb w łeb". Dość powiedzieć, iż na pięć minut przed końcem miejscowi prowadzili 14:13. Wówczas to gwardzistom wreszcie udało się przejąć inicjatywę, dzięki czemu na przerwę schodzili przy przewadze trzech bramek, a w ciągu kwadransa po zmianie stron tę różnicę podwoili. M.in. przez to mogli do końca spotkania kontrolować przebieg wydarzeń, a w pewnym momencie mieli nawet dziewięć bramek więcej od rywala. W tym wszystkim klasą dla siebie był Remigiusz Lasoń, który zanotował łącznie aż 10 trafień. W ofensywie dzielnie wspierali go... kołowy Matusz Jankowski oraz prawy rozgrywający Sebastian Rumniak (pierwszy zdobył sześć goli, drugi pięć). Ponadto wystąpili Swat 3, Trojanowski 3, Knop 2, Płócienniczak 2, Simić 2, Zeljić 2, Mokrzki 1, Ciosek 1, Kłoda, Prokop, Scepanović oraz bramkarze Malcher i Buchcic.

Tymczasem przed meczem potwierdziło się to, o czym pisaliśmy już wcześniej: do Gwardii dołączy kolejny rozgrywający. Łukasz Całujek, o którym mowa, na razie trafił do naszej drużyny na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu, ale potem będzie można go wykupić. Przypomnijmy, iż 20-latek jest wychowankiem ASPR-u Zawadzkie, czyli klubu, w którym pierwsze kroki stawiał bramkarz reprezentacji Sławomir Szmal. A aktualnie jego karta zawodnicza należy do Orlenu Wisły Płock, z którą obowiązuje go jeszcze dwuletni kontrakt. Do wicemistrza Polski trafił w styczniu tego roku, ale nie zdołał się przebić do podstawowego składu. Dość powiedzieć, iż przez ten czas wystąpił w zaledwie jednym meczu ligowym. Potem jednak nie zdołał ani razu przebić się do kadry meczowej i bronił barw II-ligowych rezerw tej ekipy. W znacznej mierze wpływ na to miała jednak poważna kontuzja, której uległ w międzyczasie.

Tymczasem drugi przedstawiciele naszego regionu na tym poziomie, czyli Olimp Grodków, swój mecz rozegrał już w piątek. Niestety, uległ w Legnicy tamtejszej Miedzi 24:34.

Więcej o: