Sport.pl

Odra Opole pokonała Szombierki Bytom i dogoniła lidera [ZDJĘCIA]

Chyba nikt z 800 kibiców, którzy w piątkowy wieczór pojawili się na stadionie przy ul. Oleskiej, nie był zawiedziony. Fani obejrzeli ciekawe - i co najważniejsze - wygrane przez Odrę spotkanie, a ponieważ przegrała prowadząca w stawce Polonia Bytom, opolanie zrównali się punktami z liderem.
Pierwszy w tym roku mecz przy sztucznym oświetleniu w Opolu mógł się podobać. Obie drużyny pokazały dużo walki, nie brakowało emocji i sytuacji podbramkowych, oprawa pojedynku, przygotowana przez najzagorzalszych fanów, także była wyjątkowa, a co najważniejsze - były bramki i ważne zwycięstwo niebiesko-czerwonych.

Zaczął Krzysztof Gancarczyk...

Ale po kolei. Już w pierwszej minucie blisko zdobycia gola był Paweł Garyga, ale jego strzał minimalnie minął słupek bramki Szombierek. Co nie udało się jemu, powiodło się dziesięć minut później Krzysztofowi Gancarczykowi, który w zamieszaniu pod bramką zachował najwięcej zimnej krwi. Obrońcy gości zbyt krótko wybili piłkę, dopadł do niej Gancarczyk, uderzył w długi róg, a futbolówka po rykoszecie wpadła do siatki.

Jeszcze w pierwszej połowie ten sam piłkarz dwukrotnie był bliski podwyższenia wyniku, w obu przypadkach zabrakło jednak nieco szczęścia i precyzji. Najpierw w 20. minucie piłkę z największym trudem wybił bramkarz przyjezdnych Mateusz Rosół, później po indywidualnym rajdzie pomocnik Odry minimalnie przestrzelił.

Generalnie w pierwszej części gry miejscowi przeważali na boisku, częściej atakowali, dłużej rozgrywali piłkę, zaś goście wyraźnie nastawiali się na kontrataki, a najgroźniejsze sytuacje tworzyli po stałych fragmentach gry. Właśnie po jednym z nich byli o krok od wyrównania. W 38. minucie po wrzutce z rzutu wolnego Adam Toszek strzelił - zdawało się - prosto w okienko, ale Filip Wichman wyciągnął się jak struna i odbił futbolówkę. Trzy minuty później golkiper miejscowych po raz kolejny popisał się dobrą interwencją, tym razem po strzale Marka Kasprzyka i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 1:0.

W drugiej części spotkania obraz gry się wyrównał, goście coraz śmielej atakowali, choć długo niewiele z tego wynikało. Z kolei w poczynaniach opolskiego zespołu zaczęło pojawiać się sporo niedokładności, niepotrzebnych strat, fauli czy pozycji spalonych, zaś gospodarze długo nie mogli stworzyć klarownej sytuacji do podwyższenia wyniku.

... skończył Mateusz Gancarczyk

Gra Odry poprawiła się w ostatnich 20 minutach. Zaczęło się od czerwonej kartki dla Jakuba Stefaniaka w 72. minucie, który został ukarany za faul drugim żółtym kartonikiem. Po rozegraniu rzutu wolnego do siatki trafił Mateusz Gancarczyk, lecz był na spalonym i sędzia gola nie uznał. Paradoksalnie, choć goście występowali w osłabieniu, zagrali otwarty futbol, a w ostatnim kwadransie kibice przeżyli najwięcej emocji, bo obie drużyny poszły na wymianę ciosów. W odstępie pięciu minut, pomiędzy 74. i 79. minutą, piłkarze Szombierek byli bliscy wyrównania, na szczęście najpierw kolejną dobrą interwencją popisał się Wichman, a później obrońcom udało się wybić piłkę praktycznie zmierzającą do bramki.

Nie minęły dwie minuty, a losy spotkania rozstrzygnął ostatecznie młodszy z braci Gancarczyków Mateusz, który wykorzystał doskonałe podanie Dawida Wolnego za linię obrońców i z największym spokojem uderzył w długi róg, nie dając żadnych szans Rosołowi. W końcówce wynik podwyższyć mogli jeszcze Marcin Kocur, Bartłomiej Gawron i Mateusz Peroński. W dwóch pierwszych sytuacjach świetnie interweniował jednak bramkarz, z kolei Peroński minimalnie minął się z futbolówką i mecz zakończył się wynikiem 2:0.

Odra dogoniła lidera

Ponieważ w rozgrywanym równolegle spotkaniu lidera Polonii Bytom z czwartą w tabeli Skrą Częstochowa poloniści przegrali na własnym stadionie 1:2, Odra zrównała się punktami z ekipą z Bytomia. Polonia mimo to utrzymała pierwsze miejsce, dzięki lepszemu stosunkowi bramek. A już w przyszłą sobotę opolanie zmierzą się na wyjeździe właśnie z zespołem Skry.

W trzecim piątkowym pojedynku Skalnik Gracze pokonał na własnym stadionie Polonię Łaziska Górne 3:2. Pozostałe mecze 17. kolejki III ligi opolsko-śląskiej zostaną rozegrane w niedzielę. O godz. 13 w Krasiejowie dojdzie do derbów Opolszczyzny, w których Małapanew Ozimek podejmie Ruch Zdzieszowice. O tej samej porze rozpocznie się także spotkanie w Czarnowąsach, gdzie Swornica zmierzy się z BKS-em Stalą Bielsko-Biała.

Odra Opole - Szombierki Bytom 2:0 (1:0)

Bramki: Krzysztof Gancarczyk (11.), Mateusz Gancarczyk (81.)

Czerwona kartka: Jakub Stefaniak (72., za drugą żółtą)

Odra: Wichman - Droszczak, Michniewicz, Gawron, Brusiło, K. Gancarczyk, Peroński, Garyga (70. Napora), Deja (86. Kocur), Cieluch (62. M. Gancarczyk Ż), Gładkowski (73. Wolny)

Szombierki: Rosół - Szafrański, Ślęzok, Sobota Ż, Stefaniak Ż, Cz, Rosiński (69. Ryś), Kasprzyk, Kukliński (78. Krzykawski), Pączko, Pach, Toszek (69. Makowski)

Więcej o: