Sport.pl

Wybory 2014. Polityczny wyścig o głosy opolskich kibiców [WIDEO]

Większe wsparcie finansowe dla klubów i zmiana kryteriów jego podziału, rada sportu, stawianie na rekreację oraz wieloletnie umowy na dofinansowanie. To główne tematy związane ze sportem, jakie pojawiły się w trakcie obecnej kampanii wyborczej w Opolu.
Podsumowując kampanię okiem kibica, można odnieść wrażenie, że temat ten był ważny dla wielu kandydatów, a niejednokrotnie poruszali oni tę kwestię. Równocześnie trzeba przyznać, że same pomysły często się powielały (trudno, aby tak nie było), choć trafiło się także kilka oryginalnych.

Od lat mówi się w Opolu o konieczności wzrostu nakładów na sportowców z miejskiej kasy, a jeden procent budżetu przeznaczany na ten cel urósł już niemalże do rangi symbolu. Nic dziwnego, że jeśli kandydaci na radnych i prezydenta poruszali temat sportu, niemalże obowiązkowo pojawiała się podobna obietnica.

Na starcie walki o samorząd wydawało się, że najwięcej "obieca" kibicom były ekstraklasowy arbiter piłkarski (zrezygnował z sędziowania właśnie ze względu na wybory) Tomasz Garbowski (SLD). Mówił on m.in. o przeznaczaniu na sport 1,5 proc. budżetu miasta, stworzeniu długofalowej strategii jego rozwoju i zmianach w "życzeniowym" rozdawaniu pieniędzy. Partia wyraźnie zresztą postawiła zresztą na sportowców, a na jej listach pojawił się m.in. sztangista Bartłomiej Bonk, brązowy medalista olimpijski i mistrzostw świata. Najbardziej znany z aktywnych sportowców, biorący udział w wyborach, ostatecznie jednak - tak jak Garbowski - nie wystartuje.

Kluby się podzieliły

Jak można było się spodziewać, część klubów zadeklarowała poparcie jednego z kandydatów, a dla przykładu Tadeusza Jarmuziewicza (PO) wsparli m.in. działacze Orlika, Arkadiusza Wiśniewskiego (Opole na Tak) władze AZS-u, a na przynajmniej część środowiska żużlowego liczyć może z pewnością działacz Kolejarza Grzegorz Sawicki (PSL).

W trakcie samej kampanii najwięcej na tematy sportowe mówił Wiśniewski, który zorganizował nawet debatę sportową, jakiej w Opolu nie było od bardzo dawna. A sądząc po frekwencji, taka dyskusja wydaje się być ważna dla środowiska. Sam kandydat przyznawał zresztą, że dotychczas nie zajmował się sportem i właśnie dlatego chciał posłuchać działaczy.

Rozmowę zdominowała tematyka pieniędzy i nic dziwnego, że Wiśniewski zapowiadał m.in. stworzenie w ratuszu odrębnego wydziału sportu (obecnie jest on połączony z kulturą), powołanie rady, która ma dzielić dotacje, zmiany w systemie stypendialnym i MOSiR-ze, niższą opłatę klubów za obiekty czy wsparcie władz w poszukiwaniu sponsorów. Co do konkretów, mówił on o kwocie na sport w granicach 6 mln zł, a większe środki mają otrzymać przede wszystkim dzieci i młodzież.



Maratończyk i żużlowiec

Sporo na temat sporu mówił w kampanii także Jarmuziewicz, który również postulował m.in. powołanie rady i zwiększenie wsparcia (do 4 mln zł, a później co rok o pół miliona więcej). Poruszył on również temat wieloletnich umów na dofinansowanie klubów z miasta.



Oryginalną ciekawostką było z kolei promowanie Maratonu Opolskiego jako jednej z metod ożywienia miasta. A jak podkreślał kandydat PO, "jako uczestnik maratonów" wie, że w biegu może wystartować co najmniej 2 tys. uczestników, a miasto powinno podwoić jego dofinansowanie (obecnie około 45 tys. zł).





Sawicki wyraźnie postawił z kolei na czarny sport. Na jedną z konferencji prasowych - przed stadionem żużlowym - zaprosił Jerzego Szczakiela, pierwszego polskiego mistrza świata, a jego zdaniem obiekt ten "powinien stać się wizytówką miasta".



Rekreacja i rowery

Kandydaci sporo miejsca w kampanii poświęcili także m.in. obietnicom rozszerzenia oferty rekreacyjnej. Dla przykładu Marcin Ociepa (Razem dla Opola) proponował zagospodarowanie lewego brzegu Odry między mostem Piastowskim a kolejowym, gdzie za "niewielkie pieniądze" mogłyby powstać np. boiska do siatkówki plażowej. Niemalże wszyscy mówili także o ścieżkach rowerowych.



A jako ciekawostkę warto przypomnieć również sprawę nadania tytułu Honorowego Obywatela Opola piłkarzowi reprezentacji Niemiec Mirosławowi Klose. Jako pierwszy publicznie mówił o tym Wiśniewski, ale szybko wycofał się z pomysłu, zaś sprawę "podchwyciła" Mniejszość Niemiecka, choć jej działacze podkreślali, że nie jest to element kampanii.



Sportowcy na listach

Na koniec warto wspomnieć, iż na listach wyborczych jak zwykle nie brakuje ludzi związanych ze sportem. Pod nieobecność wspomnianego Bonka najbardziej znanym z nich jest chyba Jerzy Szczakiel (PSL). Z SLD startują z kolei m.in. były bramkarz Odry Marcin Feć, międzynarodowa sędzia piłkarska Karolina Radzik-Johan i trener dżudo Jerzy Dodzian. Z listy MN trener sztuk walki Tadeusz Chodaczek, a w komitecie Wiśniewskiego są m.in. prezes AZS-u KU Politechnika Opolska Tomasz Wróbel i wykładowca wydziału WF PO Marcin Wieloch.



Więcej o: