Stal Nysa gra w środę? No to jest porażka

Wyraźnie nie służy rozgrywanie meczów w środę Stali Nysa. Nasi siatkarze w tym sezonie po raz czwarty wyszli na parkiet właśnie w ten dzień i ponieśli czwartą porażkę. Jakby tego było mało czwartą w ogóle!
Co ciekawe wcześniej sposób znalazły na nich w I lidze tylko takie drużyny, jak Camper Wyszków i Pekpol Ostrołęka oraz Victoria Wałbrzych w Pucharze Polski. A teraz udało się to ekipie AGH 100RK AZS Kraków czyli drużynie może nie najsłabszej, ale wyraźnie niżej notowana aniżeli gospodarze. No i tu dochodzimy do kolejnej niespodzianki in minus, albowiem podopieczni Janusza Bułkowskiego przegrali w swojej hali przy ul. Głuchołaskiej i był to pierwszy taki przypadek w aktualnie trwających zmaganiach.

Boisko bowiem szybko zweryfikowało statystyki i teorię... i to dosyć boleśnie, gdyż w pierwszym secie krakowianie rozbili naszych do 13! W drugiej partii co prawda Stal się obudziła, ale wygrała dopiero po twardym boju 25:22. Gdy wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem i przejmą inicjatywę, stało się odwrotnie. Najpierw przyjezdni triumfowali do 20, a następnie wykazali się większą odpornością psychiczną w końcówce czwartej odsłonie i zwyciężyli na przewagi 26:24 i w całym meczu 3:1.

Tym samym był to udany powrót na Opolszczyznę Andrzeja Kubackiego, który kojarzony jest najbardziej z Mostostalem i Zaksą, a obecnie z niezłym skutkiem prowadzi ekipę akademików z Krakowa.

Szczęście w nieszczęściu jednak nysanie utrzymali czwartą pozycję na zapleczu PlusLigi.

Warto odnotować, iż w tym spotkaniu Stal wystąpiła w składzie: Szczurek, Piotrowski, Nożewski, Kalembka, D. Bułkowski, Długosz, Biniek (libero) oraz Dzikowicz, Biernat, Makowski, Zarankiewicz, Rachwalik.