Nikt tak nie "kręci kółek" jak Paweł Dytko [WIDEO]

Najlepszy kierowca rajdowy na Opolszczyźnie po kilku latach przerwy powrócił na trasę, by wystartować w legendarnym Kryterium Asów na ul. Karowej w Warszawie, rozgrywanym w ramach Rajdu Barbórki.
Zespół Proto Cars - Dytko Sport zaprezentował w stolicy nowy prototypowy samochód mitsubishi space star proto, którego budowa została zakończona zaledwie kilka dni przed startem. Za kierownicą pojazdu zasiadł oczywiście szef firmy Paweł Dytko.

- Pierwotnie nasz zespół miał wystartować innym prototypem, peugeotem 208, który zakupiła u nas egzotyczna załoga z Madagaskaru, i to właśnie oni mieli przyjechać do Polski i wystąpić w rajdzie. Niestety, nie udało im się zorganizować podróży, więc powstał plan, żeby zbudować i wystartować mitsubishi space star - tłumaczy kierowca.

Mechanicy Proto Cars - Dytko Sport nie mieli zbyt wiele czasu na przygotowanie auta, na szczęście pracy nie było wiele. Samochód miał już przerobione nadwozie i wbudowaną klatkę bezpieczeństwa, pozostało więc malowanie i zamontowanie rozwiązań technicznych z mitsubishi lancera evo X. - Bardzo się cieszę, że udało się na czas skończyć i zaprezentować auto kibicom na tym ostatnim odcinku specjalnym sezonu 2014. Samego przejazdu nie zaliczyłbym do zbyt udanych, miewałem znacznie lepsze występy na tej trasie, ale niestety, brak testów i wyczucia auta zrobił swoje. Niemniej jako szef zespołu udział w tym wydarzeniu oceniam bardzo pozytywnie - podkreśla Dytko. Fani z pewnością myślą podobnie, bo zawodnik z Nysy udowodnił po raz kolejny, że nieprzypadkowo kilka lat temu należał do czołówki polskich kierowców.



Warto dodać, że mitsubishi space star proto to piąty tego typu pojazd, który powstał w firmie z Opolszczyzny. Wcześniej zbudowała ona volkswagena polo, peugeota 208, hyundaia i20 oraz fiata 500L.

Więcej o: