Wszyscy w tym roku kończą, tylko nie Zaksa

Powoli dobiegają końca tegoroczne zmagania w każdej z dyscyplin sportowych uprawianych na Opolszczyźnie. Gdyby nie Zaksa Kędzierzyn-Koźle, to do tego grona dołączyłaby również siatkówka.
Podopieczni Sebastiana Świderskiego standardowo już bowiem nie zwalniają tempa i dwa dni po tym, jak rywalizowali w ramach europejskich pucharów w sobotę, zmierzą się o punkty w PlusLidze. Co ciekawe, jednak niemalże prosto z Finlandii, gdzie uporali się z tamtejszym VaLePa Sastamala (relacja TUTAJ), udali się do Lubina. Albowiem jakby mało mieli podróży, teraz znowu zagrają na wyjeździe. W stolicy polskie miedzi zmierzą się bowiem z beniaminkiem elity czyli ekipą Cuprum.

Resztę drużyn czekają już w bieżącym roku ostatnie mecze, a trzy z nich zagrają u siebie. I tak w meczu na szczycie I ligi Stal Nysa w hali przy ul. Głuchołaskiej ugości Victorię Wałbrzych. Początek tradycyjnie już o godz. 18. Poziom niżej na pierwszy plan wysuwają się derby Opolszczyzny. Tym razem w Głuchołazach miejscowa Juvenia podejmie UKS Strzelce Opolskie. W Kluczborku natomiast Mickiewicz ugości Chrobrego Głogów.

Z kolei z Opola zagra na wyjeździe. Przedstawiciele AZS-u Politechniki zmierzą się z AZS-em Rafako Racibórz, a ich koleżanki z SMS-u LO2 będą próbowały się zrewanżować za sensacyjną porażkę w pierwszej rundzie z SMS-em PZPS II Szczyrk.

Więcej o: