Ostatni mecz Orlika w tym roku. Zapewne znów wysoko wygra w Katowicach

Na zakończenie roku 2014 opolscy hokeiści zmierzą się w Spodku z outsiderem PHL miejscowym HC GKS-em. W trzech wcześniejszych meczach orlicy wysoko zwyciężyli i można się spodziewać, że tym razem będzie podobnie.
Nie ma żadnych wątpliwości, kto jest faworytem dzisiejszego starca, a wystarczy przypomnieć, że w dotychczasowych spotkaniach obu ekip nasz zespół wygrał na Toropolu 9:1 i 5:1, a na lodowisku Jantor w Janowie (dzielnica Katowic) aż 10:1. Zresztą dość powiedzieć, że GieKSa - mająca duże kłopot finansowe i kadrowe - w tym sezonie spisuje się fatalnie, w 27 dotychczasowych pojedynkach ekstraligi nie ugrała nawet jednego punktu, strzeliła zaledwie 40 bramek (dla porównania Orlik ma ich na koncie 73) i straciła aż 286 (Orlik tylko 87).

Trudno się spodziewać, że dziś katowiczanie się przełamią, zwłaszcza że opolanie tuż przed świętami sensacyjnie pokonali mistrza Polski i wicelidera rozgrywek Ciarko Sanok 3:0. Dzięki temu zwycięstwu nasi hokeiści wciąż zachowali realne szanse na zajęcie szóstego miejsca po pierwszej części rozgrywek i gry w drugiej fazie w grupie mistrzowskiej. Nie będzie o to jednak łatwo, obecnie orlicy plasują się bowiem na pozycji siódmej, a do wyprzedzającej ich Unii Oświęcim, która dziś podejmie Podhale Nowy Targ, tracą siedem "oczek". Do zakończenia pierwszej rundy pozostało jeszcze osiem kolejek.

Początek dzisiejszego pojedynku w Spodku o godz. 18.30. To ostatni mecz opolan w tym roku, kolejny rozegrają już 2 stycznia, gdy podejmą na Toropolu lidera PHL GKS Tychy, który kilka dni temu triumfował w Pucharze Polski.