Sport.pl

Bogumił Baran: Muszę udowodnić, że nadaję się do gry w ekstraklasie [WYWIAD]

Po 2,5 rocznej przerwie do Gwardii Opole powrócił wychowanek Bogumił Baran. To jedyne wzmocnienie opolskiego I-ligowca przed rundą rewanżową sezonu 2014/2015.
30-letniego szczypiornisty opolskim kibicom przedstawiać nie trzeba, wszak Baran jest wychowankiem Gwardii, przez wiele sezonów był jej podstawowym zawodnikiem i jednym z najlepszych strzelców. W przeszłości był powoływany do reprezentacji Polski juniorów, a co ciekawe był także reprezentantem kraju w beach handballu, czyli piłce ręcznej plażowej.

Poza Opolem, występował również przez jeden sezon, na zasadzie wypożyczenia, w ASPR Zawadzkie, a dwa i pół roku temu opuścił Gwardię i przeniósł się do Śląska Wrocław. Do Opola miał wrócić przed rozpoczęciem tego sezonu, ale plany pokrzyżowała mu kontuzja. W ostatnią sobotę wystąpił w końcu w opolskich barwach, i to w sparingu ze swoim byłem klubem Śląskiem Wrocław (Gwardia wygrała 27:26). Gdy pojawił się na parkiecie, kibice przywitali go gromkimi brawami.

Rozmowa z Bogumiłem Baranem (rozgrywającym Gwardii Opole):

Jacek Konopacki: Transfer już został sfinalizowany?

Bogumił Baran: Jesteśmy już dogadani z klubem, formalności są załatwione i oficjalnie od 1 stycznia znów jestem zawodnikiem Gwardii. Bardzo się cieszę, że mogę wrócić tu, gdzie się wychowałem, do hali, w której stawiałem swoje pierwsze kroki w piłce ręcznej.

Wracasz po kontuzji, jak była poważna?

- Naderwałem ścięgno Achillesa. Niestety. po rehabilitacji, kiedy byłem na kolejnej kontroli, lekarze stwierdzili, że jeśli chcę dalej grać wyczynowo, to konieczna jest ingerencja operacyjna. To spowodowało, że moja przerwa w grze jeszcze się wydłużyła. W sumie nie grałem przez siedem czy osiem miesięcy. Na szczęście teraz wszystko jest już w porządku.

Trenujesz już na sto procent?

- Grudzień był okresem wprowadzania w intensywniejsze treningi, był crossfit, zajęcia szybkościowe i siłowe. Wszystko po to, bym od 5 stycznia, kiedy zaczęliśmy przygotowania, był w pełni gotowy. Teraz trenuję już normalnie i można powiedzieć, że jestem na 100 procent przygotowany, choć wiem, że moja gra pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Z treningu na trening, jest jednak coraz lepiej.

Przez te 2,5 roku wiele w Opolu się zmieniło. Jest nowy trener, zawodnicy, nawet hala.

- Zmiany rzeczywiście są bardzo duże. Kolegów, z którymi grałem wcześniej, można policzyć na palcach jednej ręki. A jeśli chodzi o klub, to organizacyjnie wiele się zmieniło i cieszę się, że wygląda to tak dobrze. Wydaje mi się, że taka drużyna jak Gwardia i piłka ręczna są bardzo potrzebne w Opolu.

Wracasz chyba bardziej z myślą o ekstraklasie, bo runda rewanżowa I ligi to w zasadzie chyba formalność.

- Gra w ekstraklasie to marzenie każdego zawodnika. Ale zobaczymy jak to będzie w moim przypadku, nie ma przecież nic za darmo. Zobaczymy co pokażę do końca tego sezonu, bo po nim trener będzie wybierał graczy na ekstraklasę. Mimo więc, iż jestem po kontuzji, muszę dawać z siebie wszystko, szybko wrócić do formy i pokazać się z dobrej strony, aby trener był zadowolony, bo w ekstraklasie musi mieć wartościowych zawodników.

Więcej o: