Sport.pl

Zdziesiątkowana Zaksa walczy o Puchar CEV

W mocno przetrzebionym składzie przystąpi do dzisiejszego spotkania 1/4 finału Pucharu CEV Zaksa Kędzierzyn-Koźle. Trener naszych siatkarzy nawet nie ukrywa, że z graczy pierwszej kadry nie uda się zebrać całej meczowej dwunastki.
Jak już wiadomo od pewnego czasu, trójkolorowi w pojedynku z Arkasem Izmir będą musieli sobie radzić bez Michała Ruciaka i Pawła Zatorskiego. Obaj narzekali na początku na mięśnie dwugłowe uda, ale w międzyczasie pojawiły się dodatkowe dolegliwości. Zresztą pierwszy więcej ostatnio zmaga się z kontuzjami aniżeli gra i po tym jak przepadł mu początek sezonu, tak teraz czekają go jeszcze co najmniej dwa tygodnie przerwy. Drugi był na badaniach i okazało się, że ta kontuzja, która na początku wyglądała bardzo groźnie, nie była aż tak poważna, ale za to pojawiły się dodatkowe dolegliwości. O ile przyjmującego może zastąpić coraz lepiej spisujący się Lucas Loh, o tyle zamiast libero zagra już gracz z innej pozycji i najprawdopodobniej będzie to znowu młody Krzysztof Zapłacki.

Jakby tego było mało, znowu pojawiły się problemy z środkowymi bloku. I choć do gry raczej zdolny będzie - powracający po kolejnym urazie - Łukasz Wiśniewski, tak mocno niepewny jest status Wojciecha Kaźmierczaka. Swoje problemy ze zmęczeniem ma także choćby Dick Kooy. Na szczęście w Pucharze CEV można skorzystać z siatkarzy z Młodej Ligi, więc szykują się kolejne debiuty w Zaksie.

To wszystko przypomina nieco sytuację sprzed trzech lat, gdy obie drużyny mierzyły się w pierwszej rundzie fazy pucharowej Ligi Mistrzów i nasz klub grał praktycznie rezerwami, albowiem w pełnym wymiarze nie mogli wystąpić Jurij Gładyr, Guillaume Samica czy Paweł Zagumny, który doznał kontuzji na rozgrzewce przed meczem rewanżowym i ostatecznie ówcześni podopieczni Krzysztofa Stelmacha odpadli z tej rywalizacji.

Co ciekawe jednak, bilans pojedynków Zaksy z Arkasem jest na plus, albowiem spotykamy się z tym zespołem po raz czwarty w ciągu ostatnich sześciu lat. Poza wspomnianym pechowym sezonem 2011/12 rok później kędzierzynianie odprawili tego rywala w tych samych rozgrywkach na ostatniej prostej przed Final Four 3:2 i 3:1. Z kolei w sezonie 2009/10 na etapie ćwierćfinału... CEV Cup odprawili tę ekipę 2:3, 3:1.

Łatwo jednak teraz nie będzie, wszak skład Turków prezentuje się naprawdę dobrze, tym bardziej że w ich barwach występują naprawdę solidni obcokrajowcy. Mowa tu o duecie przyjmujących Francuzie Kevinie Tillie i Kubańczyku Leonelu Marshallu, słoweńskim atakującym Matevzie Kamniku oraz dwóch Kanadyjczykach: przyjmującym Johnie Perrinie i atakującym Gavinie Schmitcie. Ten ostatni, mający 208 cm wzrostu gracz swego czasu wsławił się tym, że w jednym z meczów ligi koreańskiej, gdzie występował przez trzy lata, zdobył 58 punktów, ustanawiając tym wynikiem rekord świata.

Początek meczu w hali Azoty o godz. 18. Transmisja w Polsacie Sport.

Więcej o: