Żużel w Opolu jednak uratowany? "400 tys. zł na sezon nie wystarczy"

Wczoraj w ratuszu ludzie związani z żużlem spotkali się z władzami miasta i regionu, by rozmawiać o przyszłości tego sportu. Wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2015 w Opolu będzie istniał klub żużlowy.
Prezydent Arkadiusz Wiśniewski po raz kolejny potwierdził, że ratusz ogłosi konkurs skierowany do środowiska żużlowego, którego pula będzie wynosić 300 tys. zł. Kolejne 100 tys. zł dotacji z urzędu marszałkowskiego zadeklarował ponownie także członek zarządu województwa Grzegorz Sawicki. W sumie nowy klub - co było wiadome już przed spotkaniem - na start będzie miał 400 tys. zł.

Kolejarz częścią Hawi Racing Team

Główną niewiadomą było więc to, czy będzie chętny podjąć się jego stworzenia. Już wcześniej jako jedyną osobę, która może tego dokonać, wskazywano Andrzeja Hawryluka. Biznesmen, który prowadzi klub enduro i kartingu Hawi Racing Team, w przeszłości był żużlowcem, a potem także prezesem i sponsorem TŻ Opole. Zgodnie z przewidywaniami zadeklarował on wczoraj, że stanie na czele nowego klubu, a w zasadzie sekcji, bo ta stworzona zostanie przy HRT.

- Mimo że będzie to sekcja Hawi, chciałbym, aby pozostała tradycyjna nazwa Kolejarz - podkreśla Hawryluk.

Czasu na budowę nowych struktur nie ma wiele, bo rozgrywki żużlowe ruszają już w kwietniu. Wcześniej czeka go praca związana z formalnościami licencyjnymi.

- Najpierw trzeba uzyskać w PZMot licencję na klub żużlowy, a potem kolejną na starty w II lidze. Można się spodziewać, że PZMot zależy na tym, aby było jak najwięcej klubów, więc nie powinno być z tym kłopotów, nie mniej to żmudna i długotrwała praca - dodaje.

400 tys. zł na sezon nie wystarczy

Z załatwieniem formalności związane są bezpośrednio kwestie kadrowe, bo jak podkreśla Hawryluk, dopiero po uzyskaniu licencji klub będzie mógł kontraktować zawodników. Warto podkreślić, że kompletowaniem składu zajmie się znany trener Piotr Żyto, który będzie szkoleniowcem klubu. Obaj panowie od lat współpracują przy organizacji Opolskiej Gali Żużla na Lodzie.

Rozmowy z potencjalnymi żużlowcami, którzy mogliby jeździć w Opolu, już trwają, jest więc duża szansa, że uda się na czas załatwić formalności i skompletować zespół. Jest to związane także z tym, jak szybko do klubu trafi 400 tys. zł dotacji zadeklarowanych przez samorządy.

- Dopóki nie będziemy mieć tych pieniędzy, tak naprawdę nie możemy podejmować jakichś wiążących decyzji. Nie ma wątpliwości, że na początek jest to kwota wystarczająca, ale na cały sezon to nie wystarczy - szacuje Hawryluk.

Prezes Drozd na "tak"

A co jeśli plan się nie powiedzie i nie uda się zbudować klubu na czas? - Oczywiście bierzemy pod uwagę także ten czarny scenariusz, choć raczej nie przewiduję, aby tak się stało. Jeśli się nie uda, postawimy na rozwój młodzieży, stworzymy szkółkę, zgłosimy zespół do MDMP i spokojnie będziemy szykować się do kolejnego sezonu - tłumaczy Hawryluk.

Co ciekawe, projekt poparł również m.in. obecny prezes Kolejarza Jerzy Drozd, który zadeklarował swoją pomoc.

- Bardzo się cieszę, że udało się w pełni zintegrować środowisko. Widać, że zaproponowana przez nas koncepcja zmian w opolskim żużlu się sprawdza. Tak to już jest, że czasami trzeba zrobić krok w tył, by później zrobić następne trzy kroki do przodu - komentuje wiceprezydent Kowalski. Dodaje przy tym, że ratusz jest w trakcie formalnego przejmowania stadionu przy ul. Wschodniej w struktury MOSiR-u, aby nowy klub mógł na nim rozgrywać swoje mecze.