Sport.pl

Orlik ma reprezentanta Litwy i... przegrywa z Naprzodem

Chociaż fazę zasadniczą rozgrywek i większość meczów w sezonie hokeiści Orlika mają już za sobą, to władze naszego klubu nie ustają we wzmocnieniach składu. Tym razem do drużyny dołączy reprezentant Litwy Arnoldas Bosas, aczkolwiek w piątkowym meczu z Naprzodem Janów jeszcze nie zagrał.
- Umowa raczej na pewno będzie podpisana, ale nie zdążyliśmy go zarejestrować na weekendowe mecze. Pozostaje tylko załatwienie tzw. papierkowej roboty. Czekamy bowiem przede wszystkim na certyfikat z Kazachstanu, gdzie grał ostatnio - tłumaczy szkoleniowiec opolan Jacek Szopiński i wiele sobie obiecuje po 24-letnim napastniku.

Nie ma co się dziwić, wszak gracz ten ma bardzo dobre warunki fizyczne. - Ma 190 cm wzrostu, jego waga oscyluje wokół 95 kg, przez co nie boi się gry ciałem. Naprawdę dobrze prezentuje się na treningach, choć wiadomo, że to nie to samo, co walka w meczach o punkty. Ale powinien być przydatny - mówi trener Orlika.

Bosas poprzednie trzy lata spędził w niezłej lidze kazachskiej, występując w takich drużynach jak Arystan Temirtau, Gornyak Rudny i HK Ałmaty, a jeszcze wcześniej grał m.in. w naprawdę silnej lidze czeskiej. Do Opola trafił dosyć nietuzinkową drogą. - Ostatni klub, w którym grał, miał kłopoty finansowe i jego agent sam zgłosił się do nas. Do tego zawodnik nie będzie też zbyt kosztowny, gdyż chce grać u nas w ramach swojej promocji, a poza tym chce zobaczyć inny hokej niż ten, z którym miał styczność przez wcześniejsze sezony - wyjaśnia trener Orlika.

Warto odnotować, iż Bosas od dłuższego czasu reprezentuje także barwy swojego kraju. Grał przeciwko Polsce podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata Dywizji I B, w których to biało-czerwoni triumfowali, a Litwini zajęli trzecie miejsce. Zawodnik ten zdobył łącznie trzy gole (dwa z Rumunią i jednego z Wielką Brytanią).

Kontraktując Litwina, opolanie będą mieli dziewięciu obcokrajowców w składzie. Tym samym przekraczają limit stranieri o jeden. Ale nie znaczy to, że muszą z kogokolwiek rezygnować. Przepis ten stosuje się bowiem do składów meczowych, a nie samej kadry. A trzeba pamiętać, że często zdarza się, że któryś z nich wypada z gry z powodu różnych problemów. Tak jak teraz, gdy chory jest Amerykanin Władimir Nikiforow, a na mały uraz narzeka Słowak Tomas Valecko.

- To zresztą tylko wzmocni rywalizację w ich gronie, bo nawet jak wszyscy będą zdrowi, to któryś z nich będzie musiał być poza kadrą na mecz - zauważa trener Szopiński.

Tymczasem piątkowe spotkanie było bardzo wyrównane i zakończyło się nietypowym, jak na tę dyscyplinę wynikiem, a mianowicie bezbramkowym remisem. Bohaterami spotkania byli bowiem obaj golkiperzy: John Murray z Orlika i Michał Elżbieciak z Naprzodu. W pierwszej tercji znacznie więcej pracy miał ten drugi. Swoją szansę mieli choćby Nikita Semyannikov, Stanisław Wirolajnen czy Bartłomiej Bychawski, ale nawałnica gospodarzy została powstrzymana. Po zmianie stron sytuacja nie uległa zmianie, a swoje okazje mieli choćby Mateusz Sordon i Joseph Harcharik. Co ciekawe jednak, to rywale mieli dwie lepsze możliwości na trafienie do siatki, ale za każdym razem krążek obijał słupek bramki opolan. Trzecia tercja to już znacznie bardziej wyrównany pojedynek, ale znowu bez goli, podobnie jak dogrywka. Dlatego też do ostatecznego rozstrzygnięcia potrzeba było rzutów karnych. Jako że swoich podejść nie wykorzystali kolejno w Orliku: Harcharik, Branislav Fabry i Maciej Rompkowski, a u przeciwnika trafił Marcin Frączek, to przyjezdni mogli cieszyć się z dwóch punktów. Opolanie musieli zadowolić się jednym. Co najważniejsze jednak, wciąż są oni przed Naprzodem w tabeli.

Odnotujmy, iż Orlik wystąpił w składzie: Murray, Nobis - Kostek, Semyannikov, Szczurek, Szydło, F. Stopiński, Sznotala, M. Stopiński, Fabry, Korzeniowski, Wirolajnen - Bychawski, Sordon, Rompkowski, Harcharik, Lymansky - Gawlik, Zwierz, Obrał, Wójcik. Z kolei rywale prezentowali się następująco: M. Elżbieciak, Napenko - Kurz, Podsiadło, Sękowski, Jakubik, Stachura - Kulik, Działo, Pohl, Frączek, Gryc - Kosakowski, Sarna, Radwan, Holy, Malicki - Rasikoń, Zielosko, Ł. Elżbieciak, Podsiedlik, Piper.

Więcej o: