W naszej piłce ręcznej bywało lepiej

Z różnym skutkiem walczyły w minionej serii gier nasze zespoły piłki ręcznej rywalizujące o punkty w I i II lidze. Z siedmiu ekip wygrały bowiem cztery, a trzy poniosły porażki.
O zwycięstwie Gwardii Opole pisaliśmy już choćbyTUTAJ . Porażkę poniósł za to drugi nasz przedstawiciel na zapleczu Superligi, czyli Olimp Grodków. Co gorsza, podopieczni Piotra Mieszkowskiego u siebie ulegli KSSPR-owi Końskie, przez co znacznie zmniejszyli swoje szanse na grę w barażach o awans do elity. Porażka boli tym bardziej, iż gospodarze minimalnie przegrali 30:31, choć jeszcze w końcówce prowadzili, a w pierwszej połowie byli wyraźnie lepsi (18:15). Nie pomogła dobra gra wracającego po kontuzji Michała Piecha, który zdobył siedem goli, a do tego dzielnie wspierali go Sebastian Kolanko i Bartosz Żubrowski (odpowiednio sześć i pięć trafień). Ponadto zagrali: Gradowski 4, Chmiel 3, T. Biernat 2, Ogorzelec 2, Bujak 1, P. Biernat, Górny oraz Romatowski, Wasilewicz.

Poziom niżej ważna wygrana ASPR-u Zawadzkie. Wicelider tabeli w meczu na szczycie rozbił trzeci w stawce Bór Oborniki Śląskie 36:22 i jest bardzo bliski gry co najmniej w repasażach o I ligę.

Na przeciwległym biegunie natomiast Orlik Brzeg przegrał w Legnicy z Dziewiątką 23:28 i spadł na ostatnie miejsce. W środku stawki natomiast OSiR Komprachcice pewnie pokonał Lidera Swarzędz 31:25.

U pań natomiast derby. W nich to ostatecznie TOR Dobrzeń Wielki pokonał w Krapkowicach Otmęt 31:27. Do zwycięstwa przyjezdne poprowadziła zdobywczyni dziewięciu goli Natalia Staszkiewicz, z kolei u miejscowych świetną partię rozgrywała Katarzyna Pierowska, kończąc spotkanie z ośmioma bramkami na koncie.