Gwardia znowu gromi i powiększa przewagę [ZDJĘCIA]

Po raz kolejny w tym sezonie Gwardia Opole przekroczyła barierę 40 bramek w meczu. Tym razem nasi piłkarze ręczni pokonali tę granicę o trzy trafienia i pewnie pokonali w swojej hali Olimpię Piekary Śląskie.
Nie ma co ukrywać: choć ekipa z Górnego Śląska to solidny team, to ten mecz miał zdecydowanych faworytów i byli nimi podopieczni Rafała Kuptela. To się zresztą bardzo szybko potwierdziło, albowiem nie minęło 150 sekund, a ci prowadzili już 3:0... i wcale nie zamierzali zwalniać tempa. Świetnie spisywał się przede wszystkim Nenad Zelijc, który w niespełna osiem minut rzucił cztery goly (łącznie siedem, choć grał praktycznie tylko w pierwszej odsłonie), dzięki czemu jego drużyna cały czas powiększała dystanse (7:2). Później do jego poziomu dostosował się Adam Malcher, broniąc choćby karnego i po blisko kwadransie gry miejscowi mieli 10 trafień więcej od rywali (16:6). Wciąż im jednak było mało i na przerwę schodzili, powiększając nawet minimalnie tę przewagę (23:12). Dość powiedzieć, iż skuteczni poza wspomnianym Serbem byli również: Paweł Swat i Wojciech Knop (na koniec odpowiednio sześć i pięć celnych rzutów).

Po zmianie stron wydawało się wręcz, że gospodarze rozniosą rywali, bo w pewnym momencie mieli już 14 bramek przewagi, a na dobre rozkręcił się też Sebastian Rumniak (siedem goli). Od stanu 32:18 gwardziści jednak nieco spuścili z tonu i pozwolili rywalom mocno zniwelować straty. W pewnym momencie tych bramek było więcej o dziewięć (35:26), co by jednak nie było, to wciąż dużo. Kibice jednak byli spragnieni "czterdziestki". I dał ją im ten, po kim się najmniej spodziewali, albowiem zrobił to wpuszczony na ostatnie akcje wychowanek klubu Grzegorz Wojcieszek. Rezerwowy obrotowy tak się rozpędził, że po chwili dodał drugiego gola. Zresztą każdy zawodnik z pola, który wszedł na boisko tego dnia, zanotował choćby jedną skuteczną próbę. I tak: Lasoń 4, Baran 3, Całujek 2, Jankowski 2, Mokrzki 1, Prokop 1 Scepanovic 1, Simić 1. Ponadto zagrali także bramkarze: Buchcic i Zająć. Dzięki temu miejscowi zwyciężyli ostatecznie 42:30! A w dodatku swój mecz zremisował KSSPR Końskie, przez co opolanie umocnili się jeszcze bardziej na pozycji lidera tabeli.

Natomiast drugi nasz przedstawiciel na tym poziomie, czyli Olimp Grodków pauzował, albowiem mecz reprezentanta powiatu brzeskiego z Miedzią Legnica przełożono na 14 marca.