Półfinał europejskiego pucharu na wyciągnięcie ręki

Bardzo blisko najlepszej czwórki zmagań Pucharu CEV jest Zaksa Kędzierzyn-Koźle. Do awansu naszym siatkarzom brakuje wygrania dwóch setów w Hiszpanii... tylko i aż.
Przypomnijmy bowiem, iż w pierwszym spotkaniu rozgrywanym tydzień temu trójkolorowi pokonali CAI Voleibol Teruel bez większych problemów i bez straty partii. Tym samym zdobyli trzy punkty i do tego, by awansować do półfinału, wystarczy im teraz porażka po tie breaku. Jeśli przegrają 0:3 lub 1:3, zarządzony zostanie złoty set i to jego zwycięzca przejdzie dalej. Jak nietrudno zauważyć, w związku z porażkami podopiecznych Sebastiana Świderskiego na krajowym podwórku, jest to dla nich ostatnia szansa na pewnego rodzaju uratowanie sezonu. Tym bardziej zatem nie mogą odpuszczać takiego spotkania. A jego początek zaplanowano na godz. 20.15.

Jeśli kędzierzynianie przejdą tę przeszkodę, to w półfinale spotkają się ze zwycięzcą rywalizacji między włoskim Trentino Volley a belgijskim Knack Roeselare. O dziwo w tej parze bardzo trudno wskazać faworyta, albowiem Włosi w pierwszym spotkaniu u siebie wygrali dopiero po pięciu setach walki. Pozostałe duety tworzą natomiast Dynamo Moskwa - Fenerbahce Stambuł (3:0) oraz Euphony Asse-Lennik - Precura Antwerpia (3:0). Finał zmagań zaplanowano na 7 i 11 kwietnia.