Sport.pl

Gwardia Opole jedzie po utrzymanie do Szczecina

Gwardia Opole wciąż walczy o uniknięcie gry w barażach o utrzymanie w PGNiG Superlidze. W związku z tym nasi piłkarze ręczni w niedziele zagrają w Szczecinie z Pogonią.
Dodatkowego smaczku temu starciu dodaje fakt, iż to właśnie z tym zespołem podopieczni Rafała Kuptela rywalizują o to by nie rozgrywać meczów z lepszym z wicemistrzów obu grup I ligi.

Dużym plusem jest jednak fakt, iż na trzy kolejki przed końcem opolanie mają cztery punkty przewagi nad swoim najbliższym rywalem, a w dodatku obie drużyny czekają jeszcze spotkania z przegrywającym wszystko Śląskiem Wrocław oraz z nieobliczalną Stalą Mielec. Te zespoły są już jednak zdegradowane.

Będzie utrzymanie już teraz?

A zatem wszystko się okaże teraz lub w najbliższy weekend gdy gwardziści udadzą się do Mielca. Tak naprawdę jednak to choćby remis teraz zapewni naszym szczypiornistom utrzymanie. Porażka za to może nieco utrudnić sprawę, gdyż w bezpośrednich pojedynkach z ekipą z Pomorza Zachodniego wygrali oni dwa razy, ale w obu przypadkach było to jedną bramką - najpierw 24:23, a ostatnio 29:28. Z kolei w Szczecinie przegrali 22:27. A zatem jeśliby w rewanżu Pogoń zwyciężyła, to Gwardia w Mielcu musiałaby przynajmniej zdobyć punkt.

Opolanie sami sobie jednak nieco skomplikowali sprawę tracąc sporą przewagę w ostatnich meczach środowego starcia u siebie właśnie z "portowcami", kiedy to w 52. minucie mieli siedem goli więcej, by ostatecznie wygrać przewagą jednego. - Trochę szkoda, że się tak to wszystko potoczyło, ale gramy dalej. Jedziemy tam ten mecz wygrać, nie zakładamy porażki. Tak czy inaczej w Mielcu też trzeba zwyciężyć - zauważa jeden z liderów naszego zespołu Antoni Łangowski. Więcej TUTAJ.

Gwardia z noclegiem w Szczecinie

Co ważne gwardziści, mimo ogromnych kłopotów finansowych i organizacyjnych klubu, udadzą się nad Bałtyk dzień przed meczem. - To jest bardzo dobre rozwiązanie. Przed nami przecież setki kilometrów i po takiej podróży człowiek jest bardzo zmęczony. A tak to możemy na spokojnie przespać się w hotelu i wyjść na boisko wypoczęci. Dzięki temu skupimy się tylko i wyłącznie na pojedynku - podkreśla "Tolek".

I i II liga też grają

Daleki i ważny wyjazd także przed Olimpem Grodków, który broni się przed spadkiem z I ligi. Zespół ten zagra bowiem w Przemyślu z Czuwaje. Coraz bliżej tego poziomu rozgrywek jest ASPR Zawadzkie. Ekipa z powiatu strzeleckiego rozbiła w czwartek w derbach regionu Orlik Brzeg 44:30 i teraz do awansu wystarczy zdobyć punkt w dwóch ostatnich meczach. A najbliższy z Glorią Katowice przełożono na środę 27 kwietnia.

Orlik tymczasem w sobotę podejmie w hali przy ul. Oławskiej Grunwald Ruda Śląska, a OSiR Komprachcice jedzie na mecz do Polonii Środa Wielkopolska. Spośród pań u siebie wystąpi TOR Dobrzeń, który w obiekcie przy ul. Namysłowskiej ugości Cracovię Kraków. Otmęt Krapkowice gra w Michałkowicach ze Startem.

Więcej o: