Sport.pl

Futbol amerykański w Opolu coraz lepszy i popularniejszy [ZDJĘCIA]

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą drużyny futbolu amerykańskiego z Opola. Zarówno Woverines jak i Wizards zaliczyły bowiem bardzo udany weekend. Dość powiedzieć, iż w trzech rozegranych meczach zanotowały komplet triumfów.
Trzecią wygraną w zmaganiach trzeciego poziomu zanotowała właśnie ta pierwsza z wymienionych ekip. "Rosomaki" po tym jak rozbiły u siebie Rybnik Thunders 48:21 i Pretorians Skoczów 35:3, tak teraz - znowu na stadionie miejskim im. Opolskich Olimpijczyków - rozgromiły Hammers Łaziska Górne 50:6 i zdecydowanie przewodzą w swojej grupie II ligi. Teraz przed nimi jednak trzy z rzędu spotkania na wyjeździe. Z drugiej strony pamiętając, jaką nasz team miał przewagę w tych starciach, to podczas rewanżów nie powinien mieć większych problemów.

Ostatni pojedynek mimo wysokich rozmiarów zwycięstwa długo nie należał do najłatwiejszych. Gospodarze co prawda wyszli szybko na prowadzenie dzięki przyłożeniom Darrella Tate'a i Marcina Niedobitka oraz dwóm podwyższeniom Konrada Rodaka, jednak też raz zostali skontrowani przez Karola Szczepka i było "tylko" 14:6. A jeśli weźmie się pod uwagę, że w drugiej kwarcie nikt nie zapunktował - w dużej mierze przez bardzo trudne warunki atmosferyczne - to do przerwy mecz był na tzw. styku.

Po zmianie stron jednak wspomniany Amerykanin przeprowadził świetną indywidualną akcję zakończoną "touchdownem", a potem opolanie jeszcze bardziej przycisnęli i przyjezdni nie mieli już żadnych szans. Po dwa przyłożenia zanotowali Niedobitek oraz Patryk Grębowiec, a swoje zrobił kopacz Rodak i skończyło się pogromem.

Tymczasem drugi nasz zespół czyli Wizards wygrali z kompletem zwycięstw z turnieju w Raciborzu w ramach eliminacji mistrzostw Polski PLFA8. - A jest to tym bardziej godne podziwu, iż rozegraliśmy nie tylko swój pierwszy turniej, ale przede wszystkim były to pierwsze mecze oficjalne mecze w naszej historii. Jest więc się z czego cieszyć - nie krył radości Przemysław Pospieszyński, rzecznik prasowy "Czarodziejów".

Team ten zadebiutował w starciu z gospodarzami czyli miejscowymi Raptors. Spotkanie było bardzo zacięte. Po pierwszej połowie przyjezdni prowadzili 8:6, lecz w trzeciej kwarcie raciborzanie zanotowali touchdown i byli w lepszej sytuacji. Los odmienił się w ostatniej odsłonie dzięki przyłożeniu Piotra Rakowskiego. Opolanie objęli prowadzenie 14:12 i nie wypuścili już wygranej.

W drugim spotkaniu ekipa Wizards stanęła przeciwko rezerwom Warsaw Dukes. Pierwsza połowa zakończyła się remisem po 12. W drugiej części spotkania defensywa opolan znalazła sposób na powstrzymanie stołecznych zawodników i nie straciła już żadnego punktu do końca meczu. Warto również pochwalić formację ofensywną naszej drużyny, która kreatywną grą zdobyła kolejne 14 "oczek", co zapewniło drużynie pewne zwycięstwo 26:12.

Podczas turnieju rozegrano jeszcze dwa mecze: Warsaw Eagles B kontra Warsaw Dukes B, który zakończył się wynikiem 12:6 oraz Raptors Racibórz przeciwko Warsaw Eagles B, gdzie znów lepsze okazały się Orły, wygrywając 14:0. Teraz w tabeli grupy południowo-wschodniej prowadzą właśnie Wizards.

Warto pamiętać, iż rozstrzygnięcie, kto awansuje do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski PLFA8, nastąpi 4 września w Opolu na stadionie Odry. - Jesteśmy w świetnej sytuacji. Zwyciężając oba spotkania w Raciborzu znacząco przybliżyliśmy się do historycznego awansu. Dlatego też z tej okazji zapraszamy wszystkich na turniej, aby nas wówczas wspomogli - zachęca Pospieszyński. - Zaplanowaliśmy łącznie cztery mecze, pomiędzy którymi na całe rodziny czekać będzie mnóstwo atrakcji - podkreśla.

Więcej o: