Sport.pl

Wrócili bez medalu

DŻUDO. Troje naszych dżudoków: Urszula Sadkowska, Agata Ozdoba i Tomasz Kowalski, choć byli blisko podium, to z mistrzostw Europy w Stambule wrócili bez medalu.
Największe szanse na miejsce medalowe zdawała się mieć Sadkowska z opolskiej Gwardii. To ona należała do faworytek w kategorii +78 kg. Nic dziwnego, od lat należy do czołówki dżudoczek w swojej wadze, przed dwoma laty zdobyła srebro ME, a rok temu była trzecia indywidualnie i druga drużynowo. Teraz, niestety, nie udało jej się powtórzyć tych wyników.

W zawodach indywidualnych opolanka walczyła w kratkę. Rozpoczęła od szybkiej wygranej przez ippon z Białorusinką Maryną Slutskaya. W drugiej walce, której stawką był awans do półfinału, nie sprostała jednak Francuzce Anne Sophie Mondiere, w repasażach ponownie wygrała przed czasem z Ukrainką Iryną Kindzierską, jednak w pojedynku o brązowy medal uległa Słowence Luciji Polavder i ostatecznie została sklasyfikowana na piątej pozycji.

Blisko medalu był także Kowalski z AZS-u Opole. Nasz dżudoka dwa lata temu był wicemistrzem Europy, a rok temu wraz z reprezentacją Polski zajął piąte miejsce. Teraz w turnieju indywidualnym (kategoria 66 kg) został sklasyfikowany na miejscach 9.-16, lepiej poszło mu w drużynówce. Polacy po zwycięstwach w eliminacjach z Rosją 3:2 (Kowalski przegrał swoją walkę) i Estonią także 3:2 (tym razem opolanin zwyciężył) mieli aż dwie szanse na medal. Niestety, najpierw przegrali w półfinale z Francją 1:4, a później w walce o brąz z Niemcami 2:3 (w obu przypadkach Kowalski przegrał swoje walki) i musieli zadowolić się, tak jak przed rokiem, piątym miejscem. Mistrzem Europy została Ukraina przed Francją, Niemcami i Gruzją.

W turnieju drużynowym nie powiodło się także Polkom, w których składzie walczyła Ozdoba z AZS-u. W pierwszej walce nasze dżudoczki uległy Hiszpanii 1:4, a w drugiej Rosji 1:4 (w obu przypadkach jedyne punkty dla naszej drużyny zdobywała właśnie opolanka) i zostały sklasyfikowane na siódmej pozycji. Zwyciężyły Francuski przed Brytyjkami, Turkami i Ukrainkami.