Sport.pl

Niebiesko-czerwona przyjaźń od pokoleń

Nawet najstarsi kibice nie pamiętają, kiedy rozpoczęła się sztama pomiędzy fanami Odry Opole i Polonii Bytom. Faktem jest, że trwa ona od wielu lat, niemalże od zawsze.
Na stadionie przy ul. Oleskiej nie ma praktycznie meczu, aby przynajmniej raz nie skandowano nazwy klubu z Bytomia, a przyjaźń niebiesko-czerwonych (oba kluby mają te same barwy) kibiców przeszła już do legendy. Dziś nie sposób ustalić, kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach rozpoczęła się sztama Odry i Polonii. Wiadomo, że trwa ona już co najmniej kilkadziesiąt lat.

Pogoń Lwów na Śląsku

U jej podstaw leżą zapewne lwowskie korzenie obu klubów. Bo choć Polonia powstała jeszcze przed wojną (istniała w latach 1920-1922), jej reaktywacja nastąpiła w 1945 r., a klub tworzyli wówczas działacze przedwojenni i przyjezdni ze Lwowa. Pozostała tradycyjna nazwa, ale barwy i herb nowej Polonii nawiązywały wprost do Pogoni Lwów, zaś wielu pierwszych bytomskich piłkarzy pochodziło właśnie ze Lwowa.

Nie inaczej było w Opolu, bowiem wśród założycieli Odry także znajdowali się lwowiacy, a w klubie pojawiło się ich jeszcze więcej pod koniec lat 40., po fuzjach z Chrobrym Groszowice i szczególnie z Lwowianką Opole, gdy na dekadę Odra zmieniła nazwę na Budowlani. Zapewne w tym czasie opolanie przybrali niebiesko-czerwone barwy (w kraju jest więcej podobnych klubów, choćby nomen omen Pogoń Szczecin, a na Opolszczyźnie Pogoń Prudnik, które także zakładali repatrianci ze Lwowa).

W sobotę zagrają w lidze już po raz 58.

W 1953 r. Budowlani awansowali do ekstraklasy (I ligi) i wówczas doszło do pierwszego pojedynku z ówczesnym Ogniwem Bytom (taką nazwę nosiła Polonia), a mecz zwyciężyli rywale 2:1. Siedem lat później, po powrocie obu klubów do pierwotnych nazw, rozegrano pierwszy mecz Odra - Polonia (padł remis 3:3), a do dziś odbyło się 57 oficjalnych spotkań ligowych tych drużyn (w latach 50., 60. i 70. w I lidze, później w II i III). Bilans przemawia na korzyść bytomian, którzy wygrali 24 pojedynki, przegrali 18, a 15 zakończyło się remisami, bilans bramek 75:59 (statystyki za www.historia-odry.opole.pl, szczegóły TUTAJ).

Po raz ostatni obie ekipy spotkały się w lidze jesienią ubiegłego roku, gdy w Bytomiu gospodarze zwyciężyli 4:0. W Opolu ostatni mecz ligowy rozegrano z kolei w 2006 r. (goście również wygrali 3:0). W międzyczasie Odra i Polonia spotkały się jeszcze w Pucharze Polski oraz kilku spotkaniach sparingowych, w tym m.in. w styczniu tego roku, gdy opolanie wygrali w Centrum Sportu 2:1.

Odra, Polonia, Zagłębie

Trudno rozstrzygnąć, czy już pierwsze pojedynki obu zespołów, w latach 50., były meczami przyjaźni albo miały jakąś wyjątkową oprawę. Nie ma jednak wątpliwości, że sympatia opolsko-bytomska pojawiła się co najmniej w połowie lat 60., gdy - jak wspominają starsi kibice - przy Oleskiej z sentymentem odnoszono się do fanów Polonii, ale także Zagłębia Lubin (obie przyjaźnie trwają do dziś) i Lecha Poznań.

O oficjalnej zgodzie w dzisiejszym tego słowa znaczeniu nie mogło być jeszcze mowy, bowiem te zaczęły się tworzyć dopiero w połowie lat 70. Wówczas to fani z Bytomia nawiązali współpracę m.in. z Arką Gdynia, Lechem, a niedługo później z Odrą. Początki sztamy można więc datować na drugą połowę lat 70.

Niedługo później (w 1981 r.) Odra spadła z I ligi, drogi obu klubów nieco się rozeszły, a przyjaźń zaczęła podupadać. Nawiązano ją ponownie w połowie lat 80., jak głosi anegdota - przy okazji wyjazdów opolskich kibiców do Radzionkowa (dzielnica Bytomia), a oficjalne porozumienie podpisano ponownie w 1987 r.

Nic dziwnego, że do dziś mecze niebiesko-czerwonych przez wszystkich kibiców traktowane są szczególnie, a nie inaczej będzie zapewne w sobotę. Zwłaszcza że przy Oleskiej pojawić się mają także zaprzyjaźnieni kibice z Lubina, można się więc spodziewać szczególnej oprawy. Początek spotkania w sobotę o godz. 16.

Pozostali drugoligowcy też grają

W Wielką Sobotę odbędą się także pozostałe spotkania 25. kolejki rozgrywek grupy zachodniej II ligi. Dwie pozostałe drużyny z Opolszczyzny czekają pojedynki wyjazdowe. Rewelacyjnie spisujący się wiosną Ruch Zdzieszowice zmierzy się w Sosnowcu z trzecim w tabeli Zagłębiem, a choć to rywale wydają się faworytami, można spodziewać się niespodzianki. Piłkarze "Zdzichów" w tym roku są bowiem wręcz specjalistami od zaskakujących wyników, a dość powiedzieć, że z sześciu wiosennych pojedynków wygrali pięć, a jeden zremisowali.

MKS Kluczbork zagra z kolei w Ostrowie Wlkp. z miejscową Ostrovią, a jeśli zwycięży, ma szansę wskoczyć na pozycję gwarantującą utrzymanie. Z pozostałych sobotnich spotkań najciekawiej zapowiadają się pojedynki: czwartego w tabeli Górnika Wałbrzych z piątym Rozwojem Katowice (porażka może oznaczać znaczne oddalenie się od awansu do I ligi) oraz wicelidera Bytovii Bytów z ósmym (pierwszym nad kreską) Gryfem Wejherowo. Prowadzący w rozgrywkach Chrobry Głogów zagra z kolei na wyjeździe w Stargardzie Szczecińskim z Błękitnymi.

Więcej o: