Sport.pl

Wychowanek Śląska Wrocław w barwach Odry Opole: Chcę dać szczęście kibicom

Ma za sobą występy w polskiej ekstraklasie, pół roku gry we Francji, a do tego jest wychowankiem Śląska Wrocław. Teraz jednak Paweł Garyga chce się skupić na Odrze Opole i pomóc jej w powrocie do II ligi.
23-letni pomocnik z naszym klubem związał się na razie do końca czerwca 2015 roku. Co ciekawe, ten ofensywny gracz ostatnio występował we francuskim FC Nantes, ale nie zdołał się tam przebić do pierwszej kadry. Do Opola trafił jako wolny zawodnik i zdołał już zadebiutować w barwach Odry.

Rozmowa z piłkarzem Odry Opole

Łukasz Baliński: Tydzień temu kontrakt, w czwartek potwierdzenie do gry, a w sobotę już debiut.

Paweł Garyga: Faktycznie, szybko się to wszystko potoczyło, ale też trochę nie było innego wyjścia, bo sezon już trwał, a mnie przez ten czas nie udało się dogadać z innymi klubami. Wówczas pojawiła się propozycja z Odry i postanowiłem skorzystać.

Spodziewał się pan, że tak szybko dostanie szansę od trenera?

- Liczyłem na ten debiut, tym bardziej że trochę meczów mi uciekło, ale nawet te 20 minut było ważne. Wiadomo, że była to pewnie jakaś forma wprowadzenia mnie do zespołu.

Co zawodnika z przeszłością nawet w polskiej ekstraklasie zachęciło do gry w III lidze?

- Zdecydowałem się na Odrę głównie przez osobę trenera Zbigniewa Smółki, z którym wcześniej współpracowałem w MKS-ie Oława. To przeważyło, choć miałem też propozycje z innych klubów.

Był też epizod we Francji. Jak pan tam trafił i czemu tylko na pół roku?

- Wyjechałem tam prosto z KS-u Polkowice, gdzie byłem wypożyczony ze Śląska Wrocław. Pojawiła się taka oferta i postanowiłem skorzystać. Przez ten czas wcale nie było jednak łatwo, choćby przez barierę językową. Nie grałem też tak dużo, jak bym chciał, i zdecydowałem się wrócić do Polski, żeby się tutaj odbudować.

Czego włodarze klubu i sztab szkoleniowy wymagają od pana?

- Do końca roku pozostało osiem meczów i chcemy zakończyć rundę jesienną na pierwszym miejscu. I mam nadzieję, że uda mi się w tym czasie wywalczyć miejsce w pierwszym składzie, tak by pomóc drużynie w awansie.

Jest pan wychowankiem Śląska Wrocław, klubu, którego kibice Odry bardzo nie lubią. Nie będzie konfliktu interesów?

- Oczywiście, że Śląsk jest dla mnie ważnym klubem, tam się przecież wychowałem, aczkolwiek w tym momencie jestem na innym etapie życia, gram dla Odry i będę starał się ze swoich powinności wywiązywać najlepiej jak potrafię. I będę walczył z całych sił na boisku. Chciałbym dać dużo szczęścia tutejszym kibicom. Myślę, że jak będę dobrze grał, to na pewno nie będzie z ich strony żadnych problemów.

Rozmawiał Łukasz Baliński

Więcej o: