Sport.pl

Zaksa się odwołała. Tym razem obejdzie się bez kontrowersji?

Zapowiada się kolejna długa batalia na linii Zaksa Kędzierzyn-Koźle - AZS Częstochowa. Jeszcze we wtorek wydawało się, że zwycięsko wyjdzie z tego starcia ten drugi klub. Ale, jak to często w sporcie bywa, sprawa ma kolejny wymiar.
Przede wszystkim Sąd Odwoławczy przy Polskim Związku Piłki Siatkowej, na podstawie złożonego przez nasz klub wniosku, postanowił wstrzymać wykonanie swoich prawomocnych decyzji dotyczących kar związanych z transferem Grzegorza Boćka z Częstochowy do Kędzierzyna-Koźla.

Jako pierwsza poinformowała o tym w krótkim komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej Zaksy prezes kędzierzynian Sabina Nowosielska. Do sprawy siatkarska centrala ma wrócić w przyszłym tygodniu, a przedstawiciele trójkolorowych w swoim odwołaniu poprosili o wstrzymanie biegu wykonania wyroku wspomnianego sądu. Oznacza to, że Zaksa będzie mogła wystawić swojego atakującego w najbliższym meczu przeciwko Skrze Bełchatów.

- Sztab szkoleniowy ze spokojną głową może w tym spotkaniu korzystać z usług Boćka - wyjaśnia członek zarządu PZPS, a jednocześnie prezes Opolskiego ZPS-u Waldemar Kobienia.

A jeszcze w środę rano prezes klubu spod Jasnej Góry wzywał zawodnika do tego, by w piątek stawił się na treningu AZS-u, grożąc mu dodatkowymi sankcjami.

Jak wynika jednak ze słów Kobieni, kędzierzynianie przedstawili odpowiednią argumentację, dlatego też sąd przychylił się do ich wniosku i dzięki temu sprawa będzie jeszcze raz szczegółowo analizowana. Tym razem przewodniczący Sądu Odwoławczego przy PZPS nie powołał w skład zespołu rozpatrującego powyższe wnioski nikogo, kto byłby w przeszłości związany bezpośrednio z częstochowskim AZS-em. Bo właśnie taka sytuacja miała miejsce przy poprzedniej decyzji sądu, kiedy to rozstrzygał ją były prezes klubu z Częstochowy i jego syn.

Co ciekawe, wyjaśniło się także, dlaczego ogromna część kwoty z kary, jaką mieliby ewentualnie ponieść Zaksa i Bociek (odpowiednio 60 i 25 tys. zł), wpłynie na konto PZPS-u, a nie ekipy spod Jasnej Góry.

- Takie są przepisy i regulamin, który ustanowiono na długo przed tym zamieszaniem. Pieniądze z tego typu wpływów zawsze przekazywane są bezpośrednio na szkolenie dzieci i młodzieży - tłumaczy Kobienia i radzi, by ze wszelkimi spekulacjami wstrzymać się do ostatecznego rozstrzygnięcia całego sporu. - Teraz ciężko komukolwiek będzie ustosunkować się do tej decyzji - zaznacza.

Więcej o:
Komentarze (2)
Zaksa się odwołała. Tym razem obejdzie się bez kontrowersji?
Zaloguj się
  • barog

    Oceniono 1 raz -1

    ...a co jeśli Bociek wystąpi przeciw Skrze i z głupia frant ZAKSA wygra a po wyroku okaże się że był nie uprawniony to co się wtedy stanie?

  • afika95

    Oceniono 9 razy -1

    Skandal , Bociek do Czestochowy !!!! Znowu pieniadze Zaksy maja wygrac z przepisami ! Wszystko dla bogatych w tym kraju. Wstyd i hanba !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX