Rozgrywający, który lubi zaatakować [WYWIAD]

Pozyskany przez Zaksę podstawowy rozgrywający reprezentacji Holandii Nimir Abdelaziz cieszy się, że będzie mógł podpatrywać Pawła Zagumnego.
Mierzący 201 cm siatkarz w kadrze Pomarańczowych rozegrał ponad 60 spotkań, a razem z nią m.in. zwyciężył w Lidze Europejskiej 2012 i został uznany numerem jeden na swojej pozycji. Jakby tego było mało, wybrano go także... najlepszym zagrywającym tamtej edycji.

22-letni gracz ostatni sezon spędził w tureckim Ziraat Bankasi Ankara, a wcześniej grał w Bre Banca Lannutti Cuneo, z którym w marcu 2013 roku zdobył srebrny medal Ligi Mistrzów (w półfinale Final Four wygrali z Zaksą). Ma także za sobą grę w Sisley Belluno, Landstede Volleyball i Dynamo Apeldoorn (mistrzostwo i puchar Holandii).

Rozmowa z nowym rozgrywającym Zaksy Nimir Abdelazizem:

Łukasz Baliński: Dlaczego zdecydowałeś się na Zaksę?

Nimir Abdelaziz: Zadecydowało przede wszystkim to, że to wspaniała drużyna, która zawsze gra o najwyższe cele: czy to w krajowych rozgrywkach czy w europejskich pucharach. Nieprzypadkowo przecież znalazła się w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów w 2013 roku i w każdym sezonie rozgrywek w Polsce liczy się w walce o medale.

Były jednak propozycje z innych klubów. Nie kusiło, by pozostać w tak pięknym kraju jak Turcja?

- Spędziłem świetny czas w lidze włoskiej i tureckiej, w których jest bardzo wysoki poziom i przez cały czas czułem się tam dobrze. Miałem teraz oferty z innych krajów, ale propozycja, jaką dostałem od Zaksy, była najlepsza.

Do tego oczywiście porozmawiałem z przyjacielem z reprezentacji Dickiem Kooyem, którego wypytałem o wszystko i on był bardzo pozytywnie nastawiony zarówno do klubu, jak i do mojego przejścia do Kędzierzyna-Koźla. Dużo do myślenia dało mi również to, że ludzie w Polsce tak kochają siatkówkę.

Zdradź nam, co na temat Zaksy mówił Kooy? Liczysz na jego pomoc?

- To mój dobry przyjaciel, dużo rozmawialiśmy i on mówił same pozytywne rzeczy, podkreślał, że to będzie fajna sprawa grać razem w tak dobrej drużynie. Zresztą atmosfera w całej kadrze Holandii jest bardzo dobra i cieszę się na możliwość gry w jednej drużynie z kolegą z kadry.

W tej samej ekipie będziesz też grał u boku Pawła Zagumnego. To spore wyzwanie, ale i okazja do nauki...

- Zagumny to jeden z najlepszych rozgrywających. Ma na swoim koncie wiele wspaniałych tytułów i medali. Cieszę się, że będę mógł podpatrywać takiego zawodnika, a przy okazji skorzystać z jego doświadczenia. Mam nadzieje, że wiele się nauczę.

To z nim będziesz rywalizował o pierwszy skład, choć też takim typowym rozgrywającym nie jesteś. Jak byś opisał swój styl gry?

- To zawsze bardzo trudne, gdy trzeba mówić o sobie, lepiej żeby inni ludzie to zrobili i mnie oceniali, ale myślę, że nie jestem klasycznym rozgrywającym. Choćby dlatego, że lubię serwować i atakować, a nie tylko rozdzielać piłki. Do tego jestem wysoki i nie myślę o sobie tylko jako o graczu przywiązanym do tej pozycji.

Miałeś już okazję występować przed polską publicznością? Z reguły gracze zagraniczni bardzo ją sobie chwalą...

- Grałem już u was kilka razy i mogę to potwierdzić. Choćby z reprezentacją Holandii podczas Memoriału Huberta Wagnera w ubiegłym roku, czy wcześniej w barwach Bre Banca Cuneo przeciwko Resovii Rzeszów w LM. Polska liga też jest znana wśród siatkarzy, bo wszyscy wiedzą, że ludzie kochają ten sport i że to jest u was jedna z najważniejszych dyscyplin, jeśli nie najważniejsza. Już nie mogę się doczekać, kiedy będą grał w waszych halach, bo wiem, że z reguły są pełne. To będzie świetne.

To kiedy pojawisz się w Kędzierzynie-Koźlu?

- Na razie czekają mnie mecze z kadrą w ramach sezonu reprezentacyjnego. Gdy tylko jednak wszystko dobiegnie końca, na pewno pojawię się jak najszybciej. Już się nie mogę doczekać.