Dwubramkowa przegrana Gwardii, ale boli bardziej niż pogrom [ZDJĘCIA]

Kolejnej porażki doznali piłkarze ręczni Gwardii Opole. Ta ostatnia boli chyba jednak najbardziej, bowiem została poniesiona w starciu ze zdecydowaniem najsłabszym zespołem w PGNiG Superlidze.
Podopieczni Marka Jagielskiego do Piotrkowa Trybunalskiego na pojedynek z tamtejszym Piotrkowianinem jechali nie tylko ze świadomością, iż rywal to outsider zmagań, ale i z poczuciem, że na wyjeździe gra im się lepiej niż u siebie. Liczyli więc bardziej niż zwykle na zdobycz punktową. Niestety, po raz kolejny się przeliczyli.

Początek meczu był bardzo wyrównany, jednak mniej więcej po kwadransie gry kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie przejęli miejscowi. Z minuty na minutę budowali przewagę, która tuż przed przerwą wynosiła już nawet cztery bramki.

W piłce ręcznej jednak nie takie straty można odrobić i z podobnymi nadziejami wyszli z szatni nasi szczypiorniści. Od razu też rzucili się na rywali, ale gospodarze zaskoczyli spokojem i wcale nie zamierzali tanio sprzedawać skóry.

Niemalże przez całą drugą połowę trwała pogoń gwardzistów za wynikiem. I choć zdołali oni doprowadzić do remisu, choć mieli swoje szanse - na trzy minuty przed końcem przegrywali tylko jedną bramką, ostatecznie przegrali 27:29. Aż dziesięć bramek dla naszego zespołu zdobył Jakub Kłoda.

Warto dodać, że ekipa z Piotrkowa Trybunalskiego wygrała pierwszy mecz w tym sezonie, z kolei dla opolan była to trzecia porażka z rzędu.