Sport.pl

Dla naszych sportowców igrzyska się już skończyły. Jak? [ZOBACZ]

To były najlepsze igrzyska dla naszego regionu od 12 lat. Właśnie tyle czasu minęło od ostatniego medalu sportowca z Opolszczyzny. Teraz na podium stanął Bartłomiej Bonk, gorzej spisali się, niestety, pozostali nasi reprezentanci.

Bartłomiej Bonk - chłopak na medal

Opolanin jako jeden z niewielu Polaków w Londynie wyłamał się z ogólnego trendu rozczarowań. Sztangista Budowlanych, na którego niewielu stawiało, po pasjonującej walce sięgnął po brązowy krążek w kategorii 105 kg. To 13. medal olimpijski sportowca z Opolszczyzny i szósty ciężarowca Odry/Budowlanych Opole.

Marcin Możdżonek i Paweł Zagumny zagrają w MŚ, Michał Ruciak odpadł na wcześniejszym etapie selekcji Marcin Możdżonek i Paweł Zagumny zagrają w MŚ, Michał Ruciak odpadł na wcześniejszym etapie selekcji Fot. Małgorzata Kujawka / Agencj

Siatkarze - miał być medal, był tylko ćwierćfinał

Chyba największa nasza nadzieja medalowa w Londynie, niestety niespełniona, bo biało-czerwoni po raz trzeci z rzędu zakończyli udział w igrzyskach w ćwierćfinale.

Wśród 12. powołanych do kadry Londyn 2012 znalazło się trzech zawodników Zaksy Kędzierzyn-Koźle: Marcin Możdżonek, Paweł Zagumny i Michał Ruciak.

Możdżonek poleciał z kontuzją, zagrał we wszystkich spotkaniach, ale nie zachwycał. Zagumny - pierwszy polski siatkarz w historii, który wystąpił na czterech olimpiadach - grał niewiele, tylko w trzech spotkaniach i to jako zmiennik Łukasza Żygadły. Ruciak był graczem zadaniowym i wychodził jedynie na zagrywkę.

Beata Stremler Beata Stremler

Beata Stremler - najlepsza Polka w jeździectwie

O amazonce Lewady Zakrzów głośnio było już przed igrzyskami, kiedy odrzuciła propozycję sprzedania swojego konia Martini za milion dolarów, bo to wiązałoby się z rezygnacją ze startu na olimpiadzie.

W Londynie wystapiła w konkurencji ujeżdżenia zarówno indywidualnie, jak i drużynowo, ze startu występu nie może być jednak do końca zadowolona, bo popełniła błędy i zajęła dość odległą 36. pozycję, zaś polską drużynę sklasyfikowano na ósmym miejscu (do finału awansowała siedem najlepszych ekip). Zajęła najwyższą lokatę z czwórki polskich jeźdźców startujących na igrzyskach.

Przemysław Wacha - los mu nie sprzyjał

Był to już trzeci start na igrzyskach badmintonisty Technika Głubczyce, niestety nie będzie go wspominał zbyt miło. Już po losowaniu mówił, że będzie bardzo ciężko. Nie dość, że trafił do tylko dwuosobowej grupy, przez co zagrał zaledwie jeden mecz, to za przeciwnika miał brązowego medalistę z Pekinu, mistrza Azji, byłego mistrza świata Chińczyka Jin Chena. Niespodzianki nie było, Wacha przegrał 0:2 (15:21, 8:21) i odpadł z dalszej rywalizacji.

Wag - najsłynniejszy polski koń na igrzyskach

W Londynie wystąpiły także dwa nasze konie - pochodzące z hodowli w Mosznej. Wag już po raz drugi wziął udział w olimpijskim Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (w Pekinie pod Arturem Społowiczem, w Londynie pod Pawłem Spisakiem). Po ujeżdżeniu był 50., po próbie terenowej awansował o dziesięć pozycji, ale do konkursu skoków nie został dopuszczony z powodu kontuzji lewej przedniej nogi. Po przeglądzie weterynaryjnym musiał zostać wycofany.

Drugi wałach z Mosznej - Randon, dosiadany przez Michała Rapcewicza, wziął udział w ujeżdżeniu, gdzie zajęli 45. pozycję.

 

Krzysztof Siemion Krzysztof Siemion Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta

Trenerzy, sędzina, statystyk - opolskie akcenty olimpijskie

W Londynie mieliśmy jeszcze cztery dodatkowe akcenty.

Asystentem trenera kadry narodowej sztangistów jest srebrny medalista z Barcelony, obecnie szkoleniowiec Budowlanych Opole Krzysztof Siemion.

Menedżerem olimpijskiej kadry jeździeckiej został mianowany z kolei prezes Lewady Zakrzów Andrzej Sałacki.

 Występy startujących w gimnastyce oceniała sędzina z Nysy Maria Ratyńska-Bury.

 

A statystykiem kadry siatkarzy był Oskar Kaczmarczyk, pełniący na co dzień tę funkcję w Zaksie Kędzierzyn-Koźle.

Więcej o: