Dziesięciu naszych piłkarzy grało w meczach Polska - Niemcy. Wygrał tylko jeden

Lista futbolistów związanych z Opolszczyzną, którzy mieli okazję wystąpić w pojedynkach Polska - Niemcy (wcześniej RFN) od wczoraj liczy dziesięć nazwisk. Z wygranej cieszył się jak na razie tylko jeden z nich, a chodzi oczywiście o Miroslava Klose.

Bez bramek w Hamburgu

We wczorajszym spotkaniu zagrało dwóch kolejnych "naszych" piłkarzy . W pierwszym składzie na murawie pojawił się bowiem pochodzący z Ozimka, wychowanek tamtejszej Małejpanwii, Paweł Olkowski (na zdjęciu), dla którego był to piąty mecz w biało-czerwonych barwach. Obrońca Górnika Zabrze, a od 1 lipca 1. FC Koeln, za swój występ otrzymał czwórkę, co było jedną z najwyższych not w naszej drużynie narodowej. "Podczas hymnu wyglądał, jakby spał na stojąco, ale podczas gry napędzał kadrę. Dużo lepszy niż Jakuba Wawrzyniaka. Twardy w obronie, nie dawał miejsca rywalom i zaliczył kilka dobrych wejść w ofensywie. Szkoda sytuacji z drugiej połowy, w której mógł wyjść nawet sam na sam z bramkarzem, ale fatalnie przyjął piłkę."

Poza nim na  stadionie w Hamburgu pojawił się jeszcze były gracz MKS-u Kluczbork, w którym występował przez półtora roku w I i II lidze, Maciej Wilusz. Defensor GKS-u Bełchatów wszedł na boisko w 76. minucie zmieniając Thiago Cionka. Był to jego czwarty mecz w kadrze.

Niestety bilans spotkań Polska - Niemcy wciąż pozostaje fatalny dla naszej reprezentacji, w 18 pojedynkach biało-czerwoni nie wygrali ani razu, odnieśli sześć remisów i 12 porażek (bramki 9:31).

Henryk Henryk "Burza" Szczepański www.historia-odry.opole.pl

Pierwsze mecze po wojnie

Co ciekawe już w pierwszym pojedynku Polska - RFN mieliśmy opolski akcent, bowiem wystąpił w nim gracz Odry Opole Henryk "Burza" Szczepański. Spotkanie odbyło się ponad 50 lat temu - 20 maja 1959 roku - podobnie jak to wczorajsze także rozegrano go w Hamburgu i również zakończyło się ono remisem, z tą różnicą, że 1:1.

Był to jeden z dwóch meczów "Burzy" z przeciwko RFN. Dwa lata później, w październiku 1961 roku w Warszawie, ponownie zagrał on z Niemcami, a tym razem biało-czerwoni ponieśli porażkę 0:2. W obu pojedynkach Szczepański spędził na murawie pełne 90. minut.

Debiut i równiocześnie koniec kariery reprezentacyjnej

Pojedynek z RFN w październiku 1971 roku był wyjątkowy z kolei dla innego piłkarza Odry Antoniego Kota. Pomocnik z Opola w spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy pojawił się na murawie w drugiej połowie i był to jego debiut w koszulce z orzełkiem na piersi. Niestety Polacy znów przegrali 1:3, a jak się okazało dla Kota był to jedynym mecz w karierze w reprezentacji.

Zaledwie miesiąc później, w listopadzie 1971 roku w Hamburgu, biało-czerwoni w meczu rewanżowym ponownie zmierzyli się z RFN, a tym razem w pierwszym składzie Polski pojawił się Bernard Blaut. Co prawda pomocnik reprezentował wówczas już barwy Legii Warszawa, ale wcześniej występował w Budowlanych Gogolin i Odrze, a pochodzi z Otmętu, spokojnie można go więc zaliczyć w poczet naszych futbolistów. Blaut spędził na boisku pełne 90. minut, a Polska podobnie jak wczoraj zremisowała 0:0.

Bez goli w Buenos Aires

W najgłośniejszym spotkaniu z RFN, słynnym "meczu na wodzie" we Frankfurcie podczas mistrzostw świata 1974 nie mieliśmy żadnego naszego przedstawiciela, ale cztery lata później podczas kolejnego Mundialu w Argentynie z naszymi zachodnimi sąsiadami okazję zmierzyć się miał były gracz Odry Bohdan Masztaler. Pomocnik wówczas występował już w ŁKS-ie Łódź, przeciwko RFN grał przez 84. minuty, a mecz także zakończył się bezbramkowym remisem.

Józef Młynarczyk Józef Młynarczyk Fot. Jerzy Stemplewski

Dwaj opolanie na boisku

Wyjątkowe dla Odry Opole i jej kibiców było spotkanie z Niemcami we Frankfurcie w maju 1980 roku, bowiem w pierwszym składzie wystąpiło w nim aż dwóch graczy niebiesko-czerwonych: bramkarz Józef Młynarczyk (na zdjęciu) i obrońca rodem z Nysy Roman Wójcicki. Co ciekawe dla tego drugiego gracza był to ostatni mecz w kadrze w barwach Odry, później rozegrał jeszcze ponad 50 spotkań w biało-czerwonych barwach, ale już jako gracz Śląska Wrocław, Widzewa Łódź i niemieckiego FC Homburg. Polacy przegrali ten mecz 1:3.

"Młynarz" ponownie zmierzył się z Niemcami we wrześniu 1981 roku (wówczas był już graczem Widzewa Łódź), a biało-czerwoni znów przegrali różnicą dwóch goli (0:2). Warto dodać, że w tym meczu był jeszcze jeden opolski akcent, bowiem szkoleniowcem reprezentacji był wówczas były trener Odry Antoni Piechniczek.

Adam Ledwoń w meczu Polska-Włochy w 1997 Adam Ledwoń w meczu Polska-Włochy w 1997 Fot. KUBA ATYS

Pierwszy mecz po zjednoczeniu

Na kolejny pojedynek Polska - Niemcy kibice czekali aż 15 lat, do września 1996 roku, kiedy w Zabrzu ponownie spotkaliśmy się z - już zjednoczoną - reprezentacją naszych zachodnich sąsiadów. I tym razem na murawie mieliśmy naszego przedstawiciela, bowiem w drugiej połowie spotkania pojawił się pochodzący z naszego regionu, kolejny wychowanek Małejpanwii Ozimek i były gracz Odry, Adam Ledwoń. "Ledek" występował wówczas już w barwach GKS-u Katowice, a Polacy znów niestety przegrali 0:2.

Tylko on cieszył się z wygranej

Aż trzy razy w starciu Niemcy - Polska okazję zagrać miał inny piłkarz pochodzący z naszego regionu, urodzony w Opolu napastnik Mirosław Klose. Syn byłego piłkarza Odry występował jednak po drugiej stronie i jest jedynym graczem z naszego regionu, który po tych meczach cieszył się ze zwycięstwa.

Klose przeciwko Polsce zagrał w Dortmundzie podczas mistrzostw świata w 2006 roku (1:0), w Klagenfurcie w ramach mistrzostw Europy 2008 (2:0, dwie asysty) i w spotkaniu towarzyskim w 2011 roku w Gdański, gdy Polacy byli najbliżej zwycięstwa w całej historii, bowiem w doliczonym czasie gry prowadzili 2:1. Co ciekawe Klose w tym spotkaniu grał do 90. minuty, a zmienił go Kevin Kuranyi, który w 94. minucie doprowadził Niemców do remisu 2:2 i takim wynikiem zakończył się ten pojedynek.

Engelbert Jarek, supersnajper Odry Opole lat 50. i 60. Engelbert Jarek, supersnajper Odry Opole lat 50. i 60. Zdjęcie dzięki uprzejmości strony: historia-odry.opole.pl

Z NRD było lepiej

Znacznie lepszy bilans biało-czerwoni mają w pojedynkach z reprezentacją Niemiec wschodnich, czyli NRD. Z 19 takich spotkań biało-czerwoni wygrali bowiem dziewięć, cztery zremisowali i sześć przegrali (bramki: 26:27). Co ciekawe przeciwko NRD zagrało ośmiu piłkarzy związanych z Opolszczyzna, a dla trzech z nich był to reprezentacyjny debiut.

W 1958 roku w Rostoku koszulkę z orłem na piersi po raz pierwszy przywdział uznawany za najlepszego gracza w historii Odry Engelbert Jarek (1:1, na zdjęciu). Trzy lata później we Wrocławiu debiut w pojedynku z NRD zaliczył napastnik niebiesko-czerwonych Norbert Gajda (3:1, w tym spotkaniu zagrał także wspomniany wcześniej Henryk Szczepański). Zaś w 1972 roku podczas igrzysk w Monachium w kadrze zadebiutował obrońca Odry Zbigniew Gut (2:1). Cztery lata wcześniej, w 1968 roku w Szczecinie, karierę reprezentacyjną przeciwko NRD zakończył z kolei inny gracz opolskiego klubu, obrońca pochodzący z Ozimka Henryk Brejza. Poza wymienioną piątką w spotkaniach przeciwko Niemieckiej Republice Demokratycznej zagrali także Bernard Blaut, Józef Młynarczyk i Roman Wójcicki.