Kto z naszych ma szanse na letnie igrzyska? Sprawdź

Letnia olimpiada w Rio de Janeiro rozpocznie się niemalże równo za dwa lata. Co prawda dla kibica taki okres oczekiwania to dużo, ale dla sportowca już bardzo niewiele. A przecież im więcej wystartuje tam polskich przedstawicieli, tym lepiej będzie nam się oglądało taką imprezę. Tym bardziej, że województwo opolskie ma szansę na wysłanie stosunkowo licznej, nawet kilkuosobowej grupa, a w tym gronie znajdą się i tacy, którzy mogą mierzyć w podium. Oczywiście na dzień dzisiejszy nikt nie ma jeszcze zagwarantowanego startu w tych zmaganiach, ale jest wielu pewniaków do wyjazdu. Kto z Opolan ma teraz największe szanse na występ?

Bartłomiej Bonk

Pierwszy na liście jest ciężarowiec, który spośród wszystkich naszych sportowców ostatnimi laty czyni chyba największe postępy. Dość powiedzieć, że na poprzednich igrzyskach zdobył brązowy medal, a wysokie umiejętności potwierdził także na październikowych mistrzostwach świata 2013, gdzie również stanął na trzecim miejscu podium. O ile jednak zawodnik Budowlanych Opole kwalifikację powinien sobie zapewnić bez większych problemów, to niewiadomo czy na przeszkodzie nie staną mu sprawy osobiste lub kontuzja. Na razie przygotowuje się do październikowych mistrzostw Polski i listopadowych mistrzostw świata w Ałma Acie, co ma o tyle duże znaczenie że championat w Kazachstanie będzie pierwszą kwalifikacją do IO. Nie bez szans jest też jego kolega klubowy Kornel Czekiel.

Przesmysław Wacha Przesmysław Wacha Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta

Przemysław Wacha

Drugim naszym sportowcem w kolejce po bilet do Brazylii wydaje się badmintonista Technika Głubczyce. Patrząc na jego równą od lat dyspozycję trudno oczekiwać, by miał jakieś większe kłopoty w eliminacjach, wszak to także czołowy zawodnik Starego Kontynentu. Jeśli uda mu się ta sztuka, będzie to już jego czwarta olimpiada.

W 2011 roku Tomasz Kowalski zdobył w Opolu srebrny medal indywidualnych mistrzostw Polski. Po trzech latach przerwy powtórzył ten sukces w Katowicach W 2011 roku Tomasz Kowalski zdobył w Opolu srebrny medal indywidualnych mistrzostw Polski. Po trzech latach przerwy powtórzył ten sukces w Katowicach Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta

Tomasz Kowalski

Dżudoka AZS-u Opole przez długi czas był uznawany za przyszłość polskiego dżudo. Regularnie zdobywał medale mistrzostw Polski i Europy w kategoriach juniorskich oraz młodzieżowych. W 2009 roku został nawet wicemistrzem Europy seniorów. Trzy lata później przed igrzyskami w Londynie powtórzył ten sukces i wydawało się, że na olimpiadzie będzie walczył o podium, ale doszło do nieszczęścia. Zaledwie dwa miesiące przed poprzednimi igrzyskami, podczas zgrupowania w Cetniewie, razem z kolegą z kadry Tomaszem Adamcem, miał wypadek motocyklowy. Przez kilka miesięcy leżał w szpitalu, a jego dalsza kariera sportowa stanęła pod dużym znakiem zapytania. Teraz po ponad dwóch latach przerwy wrócił do uprawiania sportu i myśli już nawet o igrzyskach. Eliminacje wprawdzie już się rozpoczęły, ale w przyszłym roku turniejów jest wystarczająco dużo, by zdobyć potrzebne punkty i uzysjać kwalifikację.

Paweł Franczak (w czarnym stroju) to jedna z nadziei polskiego kolarstwa Paweł Franczak (w czarnym stroju) to jedna z nadziei polskiego kolarstwa ARCHIWUM ZESPOŁU ACTIVEJET

Paweł Franczak

Nie bez szans na wyjazd do Rio de Janeiro jest też dobrze rokujący kolarz pochodzący z Nysy. Zawodnik ActiveJet pod koniec czerwca wywalczył wicemistrzostwo Polski, dzięki czemu znalazł się w składzie reprezentacji Polski na Tour de Pologne. Tam również zabłysnął zdobywając po jednym z etapów tytuł najaktywniejszego kolarza. Ciszej ostatnio o wywodzącym się z tego samego powiatu innym kolarzy Jacku Morajko, ale zawodnik z Głuchołaz nie raz potrafił zaskoczyć.

Anna Wloka po raz czwarty z rzędu stanęła na podium mistrzostw Polski seniorów Anna Wloka po raz czwarty z rzędu stanęła na podium mistrzostw Polski seniorów Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta

Anna Wloka

Już teraz powoli o tych zmaganiach myśli również kolejna z nadziei opolskiego sportu. Kulomiotka, która na co dzień ćwiczy choćby z Tomaszem Majewskim i jego sztabem szkoleniowym, całkiem niedawno trenowała Stanów Zjednoczonych i to wcale nie dlatego, że miała tam lepsze warunki. Jak wyjaśniała sama zawodniczka, dobre warunki treningowe to jedno, ale na Florydzie jest podobny klimat do tego, jaki panuje w Rio de Janeiro. I ma prawo do takich marzeń, gdyż zdobyła wszak niedawno czwarty medal mistrzostw Polski z rzędu: w 2011 roku w Bydgoszczy była druga, w 2012 w Bielsku-Białej trzecia, a w ubiegłym roku w Toruniu ponownie zdobyła srebro. Tym razem ponownie musiała zadowolić się brązowym medalem, choć trzeba przyznać, że do drugiego stopnia podium zabrakło jej zaledwie 5 cm. A ma dopiero 21 lat.

Beata Stremler Beata Stremler

Beata Stremler

Nie wolno także zapominać o amazonce Lewady Zakrzów, dla której byłaby to druga tego typu impreza. Na nią tym bardziej warto zwrócić uwagę, iż przed poprzednią olimpiadą udowodniła, że we współczesnym wielkim sporcie wciąż liczą się sportowe ideały, a nie tylko pieniądze. Miała okazję sprzedać swojego konia Martini za ogromne pieniądze, ponad milion dolarów, albo wtedy nie wystartowałaby na igrzyskach olimpijskich. Wybrała igrzyska i choć nie awansowała do olimpijskiego finału, może być zadowolona, bo spełniła swoje marzenia razem z koniem, którego wychowała od źrebięcia.

Marcin Możdżonek i Paweł Zagumny zagrają w MŚ, Michał Ruciak odpadł na wcześniejszym etapie selekcji Marcin Możdżonek i Paweł Zagumny zagrają w MŚ, Michał Ruciak odpadł na wcześniejszym etapie selekcji Fot. Małgorzata Kujawka / Agencj

Siatkarze ...

Prawdziwą siłę Opolszczyzna może stanowić w siatkówce, a to dzięki Zaksie Kędzierzyn-Koźle. Już teraz w szerokim składzie kadry na mistrzostwa świata znalazło się ośmiu przedstawiciele tego klubu, ale największą możliwość na grę za dwa lata mają mimo wszystkie takie nadzieje tej dyscypliny jak: Paweł Zatorski i Grzegorz Bociek, choć w dalszej perspektywie nie można też odmawiać szans Marcinowi Możdżonkowi, Łukaszowi Wiśniewskiemu, Michałowi Ruciakowi czy Pawłowi Zagumnemu (jeśli tylko wcześniej nie zakończy kariery). A przecież nie można zapominać o Bartoszu Kurku, wychowanku Stali Nysa.

Sławomir Szmal to od lat podpora polskiej reprezentacji. Jeszcze niedawno był też w niej Adam Malcher Sławomir Szmal to od lat podpora polskiej reprezentacji. Jeszcze niedawno był też w niej Adam Malcher Fot. Kuba Atys / AG

... i szczypiorniści

"Swoich" możemy mieć także w piłce ręcznej. O sile biało-czerwonych od lat decyduje pochodzący z Zawadzkiego bramkarz Sławomir Szmal (obecnie Vive Targi Kielce), a wśród kadrowiczów być może znowu odnajdą się gwardziści, jak choćby Adam Malcher czy Wojciech Trojanowski, którzy nie tak dawno temu ocierali się o reprezentację (najpierw jednak Gwardia musi szybko wrócić do Superligi). Musimy też jednak pamiętać, że w grach zespołowych eliminacje są wyjątkowo złożone, ale jeśli ostatecznie uda się polskim drużynom zakwalifikować na imprezę, to w obu ekipach powinni znaleźć się i nasi zawodnicy.