Sport.pl

Sportowcy opuszczają Opole i Opolszczyznę. Jest ich niestety coraz więcej

Kiedyś czołowi sportowcy przychodzili do nas, aby właśnie tutaj się rozwijać i święcić triumfy w barwach naszych klubów. Teraz niestety sytuacja się odwróciła, a coraz częściej najlepsi od nas odchodzą. Przyczyny są różne, najczęściej decydują kwestie finansowe, rzadziej typowo sportowe. Oto kilka takich przypadków.
Tomasz Kowalski (w niebieskim) dwukrotnie stawał na podium mistrzostw Europy Tomasz Kowalski (w niebieskim) dwukrotnie stawał na podium mistrzostw Europy RAFAŁ MIELNIK

Tomasz Kowalski

Jeden z czołowych polskich dżudoków po 18 latach żegna się z AZS-em Opole, a od 1 stycznia przyszłego roku będzie reprezentował Śląsk Wrocław. Jak sam tłumaczy jest to związane z jego zobowiązaniami wobec... wojska. Od kilku lat jest bowiem szeregowym w jednostce we Wrocławiu, w barwach której startował m.in. na Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych, gdzie zdobył złoty medal indywidualnie i brązowy drużynowo.

- Kiedyś przepisy niejako zmuszały sportowców-żołnierzy na etatach, do zmiany barw na kluby wojskowe. W ostatnich latach to się zmieniło i można było startować w innych klubach, teraz znów wraca się do tej starej zasady. W związku z tym przechodzę do Śląska - tłumaczy krótko Kowalski.

Więcej na ten temat TUTAJ

Mistrz olimpijski z Soczi Zbigniew Bródka Mistrz olimpijski z Soczi Zbigniew Bródka Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Zbigniew Bródka

Chyba najgłośniejszy taki przypadek ostatnich lat, choć szerzej zauważony przez media i kibiców dopiero cztery lata po tym jak panczenista opuścił Opole. Przypomnijmy, że łyżwiarz AZS-u KU Politechnika Opolska, były student polibudy, po ukończeniu nauki w Opolu chciał u nas zostać, ale ponieważ nie mógł znaleźć tutaj pracy, tuż przed igrzyskami olimpijskimi w Vancouver powrócił w swoje rodzinne strony. Został strażakiem w Łowiczu i zawodnikiem UKS-u Błyskawica Domaniewice.

Cztery lata później, właśnie jako reprezentant tego klubu sięgnął po złoto olimpijskie na dystansie 1500 metrów i brąz w wyścigu drużynowym (wcześniej wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata i zdobył brązowy medal MŚ). Stał się tym samym jednym z najbardziej znanych polskich sportowców, a Opole niejako "przypomniało" sobie, że w przeszłości trenował i startował u nas.

Paweł Dronia zdobył jednego z goli Paweł Dronia zdobył jednego z goli Fot. Jan Kowalski / Agencja Gazeta

Paweł Dronia

Przy okazji Bródki warto przypomnieć także innego przedstawiciela sportów zimowych, który największe sukcesy odnosił już po opuszczenia Opola: hokeistę, wychowanka Orlika Pawła Dronię. Rodowity opolanin, który pierwsze kroki na lodzie stawiał na Toropolu, później występował m.in. w Zagłębiu Sosnowiec, Unii Oświęcim i Ciarko PBS Bank KH Sanok, z którym zdobył mistrzostwo i Puchar Polski.

Od lat jest podstawowym graczem reprezentacji narodowej, zwyciężył również m.in. prestiżowy plebiscyt "Hokejowe Orły 2013" na najlepszego polskiego hokeistę PLH. To zaowocowało podpisaniem kontraktu z klubem niemieckiej Bundesligi SERC Wild Wings, obecnie występuje na zapleczu DEL w ekipie Fischtown Pinguins.

Agata Ozdoba nie jest już niestety zawodniczką KJ AZS Opole Agata Ozdoba nie jest już niestety zawodniczką KJ AZS Opole Fot. Micha3 Grocholski / Agencja Gazeta

Agata Ozdoba

To kolejna, obok Kowalskiego, opolanka i wychowanka naszego AZS-u, która po wielu latach spędzonych w ekipie akademików, przeniosła się do Wrocławia (startuje w AZS-ie AWF-ie) i odnosi sukcesy dla innych. Dość powiedzieć, że w barwach swojego nowego klubu zdobyła m.in. dwa brązowe medale mistrzostw Europy, wywalczyła złoty i brązowy krążek na mistrzostwach Polski, a przedwczoraj zajęła także trzecie miejsce w turnieju Wielkiego Szlema (najwyższa klasa zawodów dżudo) w Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To tylko kilka największych osiągnięć naszej zawodniczki w ostatnich dwóch sezonach. Przed nią walka o start w igrzyskach w Rio de Janeiro.

Olimpijczycy

Skoro o igrzyskach mowa warto przypomnieć kilkoro innych - poza Bródką - naszych sportowców, którzy na olimpiadzie reprezentowali barwy klubów spoza Opola i Opolszczyzny. Takich przykładów jest sporo, dość wspomnieć choćby o sztangiście Szymonie Kołeckim (na zdjęciu) srebrnym medaliście olimpiady w Pekinie, zapaśniku Krystianie Brzozowskim czwartym na igrzyskach w Atenach, strzelcu Wojciechu Knapiku, kolarzu Jacku Morajko, dżudoczce Urszuli Sadkowskiej, czy short-trackowcu Jakubie Jaworskim.

Lukas Klemenz (nr 21) Lukas Klemenz (nr 21) Grzegorz Łabaj

Młodzież

Niestety nie tylko doświadczeni sportowcy decydują się na opuszczenie naszego miasta i regionu, ale coraz częściej dotyczy to także najzdolniejszej młodzieży z Opola i Opolszczyzny. Takich przykładów jest wiele, ale w kilku dyscyplinach sportu to niemalże "plaga". Dotyczy to szczególnie młodych piłkarzy, którzy niemalże masowo odchodzą do klubów spoza województwa, czy kraju, ale także naszych kolarzy i pływaczek.

Wystarczy przypomnieć choćby przypadek Lukasa Klemenza (na zdjęciu) młodzieżowego reprezentanta Polski, który jeszcze zanim skończył 18 lat "wyemigrował" z Odry Opole do francuskiego Valenciennes FC. Zresztą podobny los spotkał kilku, jeśli nie kilkunastu, innych absolwentów WOSM-u Prószków, którzy graja obecnie w klubach poza Opolszczyzną.

Waldemar Sobota Waldemar Sobota KUBA ATYS

Futboliści

Wśród piłkarzy, tylko w ostatnich latach można wymienić zresztą kilkanaście innych podobnych przypadków. Najbardziej znanym jest oczywiście pomocnik reprezentacji Polski Waldemar Sobota (na zdjęciu), który rozpoczynał swą przygodę ze sportem na Opolszczyźnie - w Małejpanwii Ozimek, później grał w KS-ie Krasiejów i MKS-ie Kluczbork, po czym przeniósł się do Śląska Wrocław (zdobył z nim trzy medale mistrzostw Polski), skąd trafił do belgijskiego Club Brugge.

Z tego samego klubu z Ozimka wywodzi się także inny reprezentant kraju Paweł Olkowski, występujący w niemieckim 1. FC Koln. W przeszłości takich piłkarzy było jeszcze więcej, wystarczy przypomnieć choćby o kilku byłych graczy Odry Opole: Andrzeju Niedzielanie, Adamie Ledwoniu, czy z "dawnych czasów" Józefie Młynarczyku i Romanie Wójcickiem.

Sławomir Szmal Sławomir Szmal Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Szczypiorniści

Podobnych przypadków nie brakuje także w piłce ręcznej. Najbardziej znanym z nich jest oczywiście bramkarz reprezentacji Polski Sławomir Szmal (na zdjęciu) obecnie występujący w Vive Targi Kielce. W kadrze narodowej grał również, w barwach Zagłębia Lubin, Adam Malcher, który w ubiegłym sezonie powrócił do macierzystej Gwardii. W przeszłości podobne były losy innych wychowanków opolskiego klubu, choćby Piotra Przybeckiego, czy najlepszego polskiego piłkarza ręcznego w historii Jerzego Klempela.