Sport.pl

Sport uprawiano już w Oppeln. Jakie dyscypliny były popularne sto lat temu?

Odra Opole będzie obchodziła w tym roku 70-lecie swojego istnienia. Tradycje piłkarskie w naszym mieście są jednak znacznie starsze niż Odra. W Oppeln kluby futbolowe - i to zarówno niemieckie, jak i polskie - istniały już na długo przed II wojną światową. I tak jak dziś ich pojedynki wywoływały ogromne emocje. Zresztą ówcześni mieszkańcy miasta uprawiali - i oglądali - także inne dyscypliny sportu.
Członkowie Towarzystwa Gimnastycznego Sokół przed kościołem pw. św. Marii Magdaleny, 1933 r. Członkowie Towarzystwa Gimnastycznego Sokół przed kościołem pw. św. Marii Magdaleny, 1933 r. Fot. Muzeum Miejskie w Tychach

Zaczęło się od gimnastyki

Sport w Niemczech, do których należała wówczas Opolszczyzna, stał się sposobem na spędzanie wolnego czasu wśród mas mniej więcej w połowie XIX wieku. Wcześniej był domeną ekstrawaganckich bogaczy i - jeśli można tak powiedzieć - ówczesnych trendsetterów. Ale moda zrobiła swoje. Tak jak w całych Niemczech, tak i na tym terenie zaczęły powstawać Towarzystwa Sportowe. Pierwsze - gimnastyczne - założono w Nysie w 1860 roku i jest to najstarszy klub sportowy całej Opolszczyzny. W Opolu polskie Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" powstało dopiero pół wieku później (nie zachowały się niestety fotografie z tamtego okresu, na zdjęciu członkowie Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Tychach). Wcześniej, bo 1908 w mieście utworzono Towarzystwo Łyżwiarskie "Staw Zamkowy". Kto by pomyślał, że ponad sto lat później zorganizowanie ślizgawki w tym samym miejscu napotka trudności nie do przezwyciężenia? Zresztą łyżwiarstwo figurowe było wówczas wyjątkowo popularne wśród mieszkańców Oppeln, a miasto na sportowej mapie Niemiec było już ważnym ośrodkiem tej dyscypliny.

Rasensport Gleiwitz Rasensport Gleiwitz Fot. piast.gliwice. eu

Kiedy zaczęto kopać piłkę?

Czy istniał wówczas już opolski klub piłki nożnej? Nie da się tego wykluczyć, ale dowodów nie ma. Z całą pewnością można powiedzieć, że piłka nie wywoływała wtedy tyle emocji, nie niosła z sobą tyle sławy ani pieniędzy, co dziś. Choć niesprawiedliwe byłoby mówienie, że dyscyplina nie niosła z sobą już wtedy przeżyć pozasportowych. O mistrzostwo Niemiec grano w tamtych czasach w ligach regionalnych, których mistrzowie awansowali na wyższy poziom (centralna Bundesliga powstała dopiero w 1963 roku). Ale ani wtedy, ani później piłkarze z Opola wiele szczęścia nie mieli.

Drużyna Oppelner Sportfreunde zadebiutowała w rozgrywkach ligowych w sezonie 1920/1921. W odróżnieniu jednak od czasów współczesnych, w mieście istniało kilka rywalizujących ze sobą klubów  - także m.in. FC Preussen i VfR Oppeln. Opolska piłka nie należała niestety do potęg, nawet na szczeblu regionalnym. W lidze śląskiej dominowały zespoły z Bytomia, Gliwic (na zdjęciu) i Katowic, zaś kluby z Opola i Opolszczyzny zazwyczaj kończyły rozgrywki w dolnych rejonach lub wręcz na końcu tabeli. Dość powiedzieć, że nigdy nie udało się im awansować choćby szczebel wyżej.

Wielkich sukcesów nie notowały więc ani kluby z Nysy: Sportfreunde 1919 i SC Schlesien Neisse, ani z Prudnika: SuEV Guts Muths Neustadt, Głuchołaz: SV Ziegenhals, czy Wołczyna: Sportfreunde Preußen Konstadt.

Trening piłkarzy KKS Brda na boisku w Ogrodzie Patzera przy ulicy Św. Trójcy, w pobliży technikum elektrycznego, Bydgoszcz 1926 r. Trening piłkarzy KKS Brda na boisku w Ogrodzie Patzera przy ulicy Św. Trójcy, w pobliży technikum elektrycznego, Bydgoszcz 1926 r.

Nie tylko Niemcy uprawiali sport

Mniej więcej w tym samym okresie w Opolu zaczęły powstawać również kluby sportowe mieszkającej tutaj mniejszości polskiej. W 1921 roku reaktywowano wspomniane towarzystwo Sokół, w 1924 roku polski klub m.in. z sekcją piłki nożnej założono w podopolskich Grudzicach, a rok później w mieście powstało Koło Sportowe Opole, przemianowane w 1927 na Polski Klub Sportowy. W PKS-ie istniały już wówczas sekcje piłki nożnej i lekkoatletyki, a wkrótce powstały także siatkówki kobiet i kolarstwa. Co ciekawe, klub miał nawet - jak można by dziś powiedzieć - sponsorów. Na jego działalność łożył Związek Polaków w Niemczech i opolski Konsulat Generalny RP. Pierwszy oficjalny mecz PKS rozegrał w 1927 roku, zmierzył się w derbach miasta z niemieckim FC Preussen Oppeln. Szczegóły spotkania nie są znane, faktem jest, że padł remis 1:1.

Warto dodać, że polskie kluby powstawały również w innych miejscowościach Opolszczyzny, m.in. w Żędowicach, Jemielnicy, Gogolinie czy Grodzisku. Ten ostatni, co ciekawe, był niemal klubem rodzinnym ? grało w nim bowiem aż ośmiu braci Gomołów: Ludwik Józef, Antoni, Władysław, Stanisław, Jan, Karol i Dominik. Kierownikiem drużyny był ojciec braci - Jan.

Niemcy - Polska od zawsze z podtekstami

Do podobnych pojedynków klubów polskich i niemieckich musiało wówczas dochodzić bardzo często i tak jak dziś wywoływały u piłkarzy i kibiców wiele dodatkowych emocji. Wówczas jednak - odwrotnie niż teraz - to Polacy byli mniejszością w państwie Niemieckim. Dużym wydarzeniem wśród fanów fussballu były zwłaszcza organizowane regularnie pojedynki reprezentacji Śląska Polskiego ze Śląskiem Niemieckim (Opolskim), nazywane przez prasę "małymi meczami międzynarodowymi" (prasa już wówczas interesowała się sportem, a w przedwojennych gazetach relacje z meczów zajmowały całe kolumny, czego przykład na zdjęciu). W sumie w okresie międzywojennym rozegrano ich 20, a ciekawostką jest, że lepsi w tej rywalizacji byli piłkarze z Polski (dziewięć zwycięstw, cztery remisy, siedem porażek).

W klubowej piłce Oppeln także musiało uznawać wyższość polskich rywali, czego przykładem mogą być mecze z 1927 roku pomiędzy Oppelner Sportfreunde 1919 i Ostrovią Ostrów Wlkp. Na wyjeździe klub z Opola przegrał 1:5 i 1:3, w rewanżach u siebie aż 1:8 i 2:3. Inną ciekawostką jest pojedynek z 1935 roku, kiedy w Kluczborku zmierzyły się miejscowy SpVgg Kreuzburg i Polonia Kępno. Na stadionie pojawiły się tłumy kibiców z flagami zarówno Polski, jak i Niemiec, a przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego Józefa Piłsudskiego. Niemcy wygrali 3:1.

Piłka nożna przegrywa... z ręczną

Jednak to wcale nie fussball, ale handball był najpopularniejszą dyscypliną sportu w przedwojennym Opolu. To właśnie w piłce ręcznej opolanie odnosili znacznie większe sukcesy. Z Oppeln pochodziła wybitna szczypiornistka, reprezentantka Niemiec Edith Froehlich, a w podopolskich Szczepanowicach urodził się z kolei Bernard Kempa (na zdjęciu), znany do dziś w światowej piłce ręcznej jako wynalazca sztuczki znanej Kempa-Trick. Kempa z reprezentacja Niemiec dwukrotnie zdobył tytuł mistrza i raz wicemistrza świata, czterokrotnie był mistrzem kraju jako zawodnik, a później jako trener wywalczył aż dziesięć tytułów mistrza Niemiec z FA Goppingen, z którym zdobył także Puchar Europy. Co ciekawe - co częste w tamtych czasach - poza piłka ręczną grał również w tenisa (46 razy zdobywał mistrzostwo Niemiec w singlu, deblu i mikście).

Nie tylko piłka

W Opolu przed wojną mieszkali i trenowali także reprezentanci Niemiec w innych dyscyplinach sportu: lekkoatletyce, pływaniu, a zwłaszcza wspomnianym łyżwiarstwie figurowym. Na Stawku Zamkowym w 1933 roku odbyły się nawet mistrzostwa Niemiec, zaś złote medale w tym sporcie regularnie zdobywali opolscy soliści, solistki i para sportowa.

Choć trudno w to uwierzyć, klubów sportowych w Oppeln było wówczas jeszcze więcej niż dziś, a co ciekawe, mimo iż po II wojnie światowej przyjechali tutaj zupełnie nowi mieszkańcy, większość dyscyplin w mieście przetrwała, a jej reprezentanci powołują się na przedwojenne tradycje.

Tradycje nie umarły

W 1927 roku ówczesne władze miejskie zaproponowały integrację wszystkich - zarówno polskich, jak i niemieckich - klubów i towarzystw sportowych w Związek Miejski dla Ćwiczeń Fizycznych. Dzięki temu możliwy jest dziś przegląd ówczesnego środowiska sportowego w Oppeln. Zarejestrowało się wtedy aż siedem klubów lekkoatletyki, piłki nożnej i ręcznej, trzy kolarskie, dwa pływackie, towarzystwa wioślarskie, kajakowe, motocyklistów, łyżwiarskie, a nawet lotnicze i hokeja na trawie. W latach 30. powstały także kluby jazdy konnej i kręglarski, a szczególny status w mieście miał elitarny Klub Tenisa "Piast", w którym grali głównie pracownicy polskiego konsulatu i w odróżnieniu od innych towarzystw sportowych - nie każdy mógł do niego wstąpić.

Nie brakowało zresztą także nietypowych wyczynów sportowych. W 1930 roku czterech harcerzy, w tym Henryk Okosa z podopolskiej Maliny, postanowiło rowerami pojechać wzdłuż granicy Polski, a trzeba pamiętać, że była ona wówczas znacznie dłuższa niż obecnie, zaś rowery znacznie gorszej jakości. Pedałowali dziennie po 100 kilometrów, a w dwa wakacyjne miesiące pokonali ponad 3,3 tys. kilometrów.

Stadion receptą na kryzys

Największym kłopotem opolskich piłkarzy i w ogóle sportowców, był jednak kompletny brak odpowiedniej infrastruktury. W mieście nie było pełnowymiarowego boiska, a piłkarze grywali głównie na obiektach innych drużyn. Na co dzień fussball trenowano na placu Rolnika (prawdopodobnie chodzi o okolice dzisiejszych ulic Łangowskiego i Kominka), a także na boisku w Grudzicach. Niestety, z czasem powstały tam magazyny, a to spowodowało, że piłkarze nie mieli gdzie trenować.

Rosnące zainteresowanie sportem zmusiło niejako władze Oppeln do inwestycji w tę dziedzinę. W 1928 roku wybudowano przy szosie na Olesno (okolice dzisiejszej Oleskiej) strzelnicę dla Bractwa Kurkowego, a w 1930 roku przy ulicy Rosenbergstrasse (obecnie Oleska) oddano do użytku Oppelner Stadion z pełnowymiarowym trawiastym boiskiem, bieżnią i trybunami. Prace rozpoczęto pod koniec lat 20., w okresie szalejącego kryzysu - roboty publiczne przy obiekcie były jednym ze sposobów na powstrzymanie rosnącego bezrobocia. Wkrótce obiekt dodatkowo rozbudowano w kompleks sportowy z basenem i kortami tenisowymi, a po przeróbkach służy on opolskiej Odrze do dziś.

Korzystałem z: "Opole. Dzieje i tradycja", red. B. Linka, K. Tarka, U. Zajączkowska, Opole 2011; S. Bergiel, "Odra Opole Antoniego Piechniczka", Opole 2009