20 lat wielkiej siatkówki w Kędzierzynie-Koźlu. Jest co świętować

Dziś mija równo 20 lat odkąd w Kędzierzynie-Koźlu rozpoczęła się budowa wielkiego siatkarskiego klubu. Przez ten czas nasz zespół najpierw pod szyldem Mostostalu, a następnie Zaksy wywalczył 10 medali mistrzostw Polski z czego pięć złotych, cztery srebrne i jeden brązowy, cztery razy Puchar kraju oraz pięć razy docierał do decydujących gier w europejskich pucharach.
Mostostal Mostostal Fot. Archiwum klubu

Początek drogi na szczyt

Era Mostostalu rozpoczęła się 9 marca 1994 roku, kiedy to miejscowi sympatycy tej dyscypliny, na czele z Kazimierzem Pietrzykiem, na bazie sekcji siatkówki Chemika utworzyli profesjonalny klub o nazwie: KS Mostostal Zabrze w Kędzierzynie - Koźlu, który 14 marca zarejestrowany został w Urzędzie Wojewódzkim w Opolu. Marzeniem założycieli był awans do serii A i walka o najwyższe trofea w Polsce.

Mostostal Mostostal Fot. Archiwum klubu

Rodzi się nowa siła

Pierwszy z tych celów został osiągnięty niewiele ponad rok później. Co prawda pierwszy sezon w elicie nie przyniósł większych sukcesów, choć było nim już samo utrzymanie się w gronie najlepszych, za to już w kolejnych zmaganiach Podopieczni Leszka Milewskiego spisywali się rewelacyjnie. Najpierw dotarli do decydującej rozgrywki zmagań o Puchar Polski, a następnie powtórzyli ten wyczyn w walce o ligowy prymat. I choć obydwa starcia ostatecznie przegrali to jednak dali sygnał, że rodzi się nad Wisłą nowa siatkarska siła.

W kraju nie mieli sobie równych

I rzeczywiście. Już rok później kędzierzynianie zdobyli pierwsze mistrzostwo Polski pokonując w finale Morze Szczecin. Co prawda w kolejnym sezonie znowu musieli uznać wyższość AZS-u Częstochowa, ale potem przez cztery kolejne panowali w kraju niemalże absolutnie. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźle na przełomie wieków byli prawdziwymi hegemonami krajowych parkietów. Łącznie nasz zespół w latach 1997-2003 zdobył pięć mistrzostw, dwa wicemistrzostwa oraz cztery puchary kraju.

Próbowali podbić Europę

Pierwszym wielkim sukcesem kędzierzynian na arenie międzynarodowej było trzecie miejsce Superpucharu CEV wywalczone w 2000 roku, kiedy to po 13 latach klub z Polski zagrał w turnieju finałowym europejskich pucharów siatkarzy. Mostostal we Florencji najpierw nie sprostał jednak Włochom z Casy Modena, a następnie rozbił AC Oriestas z Grecji.

Czy wielkie sportowe widowiska, jak międzynarodowe mecze siatkówki (tu mecz Mostostal Kędzierzyn-Koźle - Olimpiakos Pireus)wrócą do Okrąglaka? Czy wielkie sportowe widowiska, jak międzynarodowe mecze siatkówki (tu mecz Mostostal Kędzierzyn-Koźle - Olimpiakos Pireus)wrócą do Okrąglaka? Fot. Rafał Mielnik / AG

Tuż za podium elity

Dwa lata później w zmaganiach, które rozegrano w opolskim Okrąglaku, Mostostal przegrał obydwa mecze. W obu przypadkach pogromcami trójkolorowych były ekipy z Grecji. W półfinale lepszy (3:1) okazał się Olimpiakos Pireus, a w starciu o trzecie miejsce Iraklis Saloniki, po tie breaku, choć nasi chłopcy prowadzili już 2:0.

Brąz Ligi Mistrzów

Rok później jednak kędzierzynianie zdobyli medal. Podczas turnieju Final Four w Mediolanie Mostostal, co prawda, najpierw przegrał po walce z pełniącym role gospodarzy 1:3 Kerakollem Modena. A następnie w meczu o trzecie miejsce nie dał szans mistrzom Francji Paris Volley ze Stephanem Antigą w składzie.

Był Mostostal, jest Zaksa

Po tych wydarzeniach, przez kolejne pięć lat nasz zespół stał się typowym średniakiem ligi, a do walki o medale powrócił dopiero w 2009 roku. Od tego czasu przez dwa lata z rzędu zajmował jednak lokatę tuż za podium, a na nie udało się powrócić w 2011 roku, kiedy to kędzierzynianie zajęli drugie miejsce. Od roku 2007 gra już jednak pod szyldem Zaksy, co dla niektórych kibiców do dziś jest bolesnym tematem.

W 2011 roku Zaksa dotarła do finału Pucharu CEV, w którym przegrała z włoskim Sisley Treviso W 2011 roku Zaksa dotarła do finału Pucharu CEV, w którym przegrała z włoskim Sisley Treviso Fot. Michal Grocholski / Agencja

Próba powrotu do lat minionych

A pierwszym prognostykiem tego był awans do finału Pcharu Polski w sezonie 2010/11. Nastęnie Zaksa dotarła do ścisłego finału drugiego w hierarchii ważności europejskiego pucharu. Tam rywalem był już wielki Sisley Treviso. Nasi chłopcy jednak się nie przestraszyli i w pierwszym spotkaniu sprawili ogromną niespodziankę triumfując 3:2. w rewanżu triumfowali już jednak bardziej doświadczeni rywale. W normalnym meczu 3:1, a w "złotym secie" 15:11. Później w pewien sposób nawiązali do lat minionych kiedy to powrócili do krajowej czołówki i zdobyli dwa srebrne medale oraz jeden brązowy, jak również znowu triumfowali w PP.